Business Marketer - marketing B2B od teorii do praktyki
Podcast BusinessMarketer to regularna dawka praktycznej wiedzy o nowoczesnym marketingu B2B. Autor – Łukasz Kosuniak, to wieloletni praktyk, wykładowca, konsultant, trener, autor kilkudziesięciu branżowych publikacji oraz książek „ABC Marketingu B2B, "To jest Social Selling" Więcej publikacji: https://businessmarketer.plPodcast jest skierowany do szefów firm oraz managerów marketingu i sprzedaży B2B.Tematyka podcastu: marketing B2B, Generowanie leadów, Marketing Automation, Content Marketing, Channel Marketing, Social Selling
Business Marketer - marketing B2B od teorii do praktyki
#68. Unikaj tych 11 błędów w social sellingu B2B.
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
W tym odcinku omawiam 11 błędów, które najczęściej widzę w działaniach firmowych oraz indywidualnych podczas audytów, które zlecają nam klienci.
Oczywiście lista jest dłuższa, ale wybrałem te błędy, które nie tylko najczęściej się powtarzają, ale też stosunkowo łatwo można ich uniknąć.
Wysłuchaj do końca, jeżeli chcesz, aby Twoje działania social sellingowe były skuteczne i nie irytowały odbiorców.
Przykładowe błędy firm, które omawiam:
- Brak planu treści
- Brak pomysłu na role poszczególnych pracowników
- Traktowanie pracowników jak słupy ogłoszeniowe
- Brak pomiaru skuteczności treści i nastawienie się głównie na leady
- Korzystanie z automatów, botów i kont udających pracowników
Przykładowe błędy indywidualne:
- Przenoszenie zachowań "cold callingowych" do sieci społecznościowych
- Publikowanie bezwartościowych treści
- Nastawienie się na wielkość sieci zamiast na jej spójność
- Publikowanie treści nastawionych jedynie na zasięgi i lajki
Jeżeli interesujesz się social sellingiem, sprawdź moją nową książkę "To jest social selling" na stronie https://www.tojestsocialselling.pl/.
„To jest social selling” to pierwszy kompletny przewodnik po sposobach i narzędziach wykorzystywanych do wdrażania działań socialsellingowych w firmach nastawionych na klienta biznesowego.
Jeżeli chcesz otrzymywać na inofrmacje o nowych podcastach, webinarach, e-bookach i szkoleniach, zasubskrybuj tygodnik BusinessMarketer a dodatkowo otrzymasz rozbudowany pakiet 15 materiałów o marketingu B2B.
Książkę "ABC Marketingu B2B" w formie tekstowej - elektronicznej i papierowej znajdziesz na stronie http://abcmarketingub2b.pl
Zapraszam na stronę http://growconsulting.eu gdzie znajdziesz ofertę naszych usług doradczych.
Chcesz wiedzieć więcej o nowoczesnym marketingu B2B? Odwiedź naszą stronę: https://businessmarketer.pl
Zobacz nadchodzące szkolenia i webinary
Masz pomysł na odcinek podcastu? Chcesz zostać partnerem podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl
Witaj w podkaście biznesmarketer, w którym prezentujemy jest sprawdzone metody wsparcia sprzedaży. Dzięki nowoczesnemu marketingowi b to BW tym odcinku o 11 błędach są szare surlingu jakich warto unikać, aby nasze działania były skuteczne, ale nie irytujące. Zapraszam serdecznie. Łukasz kosuniak dziś porozmawiamy o błędach w social surlingu, ja moją listę błędów 11 błędów w social lingu wziąłem z pracy nad audytami działań social clingowych firmy zlecają nam takie działania, z których właśnie potem powstają różne zestawienia. Postanowiłem podzielić to na 2 części, czyli puenty indywidualne i tutaj mamy 6 takich błędów i błędy firmowe, czyli 5 błędów, które popełniają firmy. Oczywiście te alifta nie jest kompletna i jest tego dużo więcej, a zabrałem te, które są najczęściej spotykane i te, które moim zdaniem stosunkowo łatwo można. Naprawić w związku z tym zacznijmy od błędów firmowych. To, co najczęściej zauważam fill jako przyczyna wielu potem kłopotów w działaniach firmowych na fill linkedinie czy generalnie w social selling sn to jest brak podziału na role pracownicy fill, których chcemy zaangażować, mają różne. Działanie różne, różne role, różne zadania jest menedżment są eksperci dziedzinowi, czyli nie wiem, produkt, menedżerowie, inżynierowie są handlowca, są też marketerzy i każda z tych grup ma trochę inne zadania. Na przykład ja zazwyczaj zalecam, żeby top Management raczej jeżeli jest zaangażowane w działania social treningowe, skupią się na omawianiu pewnych problemów branżowych tak zwanym fot. Leadership, czyli nie wchodzimy w działania operacyjne sprzedażowe, ale. Budujemy tą naszą ten nasz wizerunek, nie tylko indywidualny, ale i firmowy właśnie w oparciu o pewne istotne treści analizy, przemyślenia związane z działaniem danego rynku. To właśnie po to, żeby pokazać, że my jako firma mamy do powiedzenia coś więcej niż tylko to, że mamy fajne produkty. To jest jedna rola. Oczywiście tutaj rolą tophed u też będzie prezentowanie promowanie pracowników dziękowanie i, czyli te wszystkie rzeczy, które są związane właśnie z tą rolą też pozyskiwania potencjalnych talentów do organizacji. Taka rola, powiedzmy, mniej sprzedażowo bardziej h r-owa, ale dziś skupiamy się na social clingu, więc to tutaj główna główny focus będzie na social selling. Grupa to są eksperci dziedzinowi, czyli osoby, które mają dużą wiedzę o produktach, o zagadnieniach, o problemach, które rozwiązujemy, ale często nie są handlowcami. W związku z tym fill warto jest też łączyć te osoby z tandemy, chociażby jeżeli tworzymy treści typu webinary typu publikacje, to właśnie fill w ten sposób, żeby tam występował i eksperci dziedzinowej i handlowiec, ponieważ ekspert. Będzie dbał o to głębię tematyczną, a handlowiec potem będzie mógł to doskonale wykorzystać w swoich działaniach. No właśnie, potem to jest ta ta trzecia grupa, czyli handlowcy, których ja zazwyczaj pozycjonuje w obszarze promocji treści, czyli handlowcy nie zawsze tworzą samodzielnie treści, chociaż oczywiście to jest pewien pewna pewien umowny podział, bo często są handlowcy, którzy. Mam bardzo dużą wiedzę produktową i oni wtedy też są ekspertami dziedzi nowymi, ale my od handlowców oczekujemy tego, że oni będą te treści wykorzystywać, promować i i w ten sposób też potem oceniamy skuteczność ich działań z resztą o cenie też dziś powiemy. Wreszcie organizatorzy, czyli chociażby działu marketingu, który ma zadbać o to, żeby były odpowiednie zasoby, chociażby treściowe, żeby dostarczyć. Nie wiem chociażby szkolenia, zdjęcia, nawet takie podstawowe elementy, które dzięki którym ten program jest spójny i jest takie przekonanie w firmie, że to nie jest zestaw przypadkowych działań. Natomiast w momencie kiedy. Mmm, zaczynamy działania social treningowe, bez nawet najprostszego podziału. Bardzo często to przypomina taki chaotyczne próbowanie, publikowanie czegoś tam szukanie, potem winnych. Jeżeli to się nie uda, nie udało często przyczyną tego właśnie jest fakt, że nie podzieliliśmy. Ustaliliśmyról nie ustaliliśmy wyraźnych oczekiwań od osób w zależności od tego, czym w firmie się zajmują drugi fill błąd, który często widzę, który jest też w jakiś sposób związany z tym pierwszym. To jest brak planu treści. Jeżeli słuchacie tego podcastu, to wiecie, że ja o treściach mówię i piszę bardzo dużo, ponieważ Jestem przekonany o tym, że nie ma skutecznych działań w social sellingowych bez wysokiej jakości treści, ale nie tylko jakości treści, ale też pewnego planu koncepcji strategii treści. Jeżeli tego planu nie ma, jeżeli nie skupiamy się na konkretnych zagadnieniach, jeżeli nie wybraliśmy sobie spójnych formatów, nie dbamy o regularność, to te treści po prostu są niespójne. Bardzo często wtedy dominują treści promocyjne produktowe. Trudno jest wyłapać jakiś wątek tematyczny. Edukacyjny po prostu siłą rzeczy dopada nas bieżąc oczka, a wiadomo, że każda firma, która tutaj sprzedaje w dużym stopniu myśli o produktach w związku z tym, jeżeli nie mamy planu, który nam to wszystko porządkuje, który nas trochę też będzie trzymał w ryzach. To siłą rzeczy, my po prostu wpadniemy w ten tryb pokazywania produktów, chwalenia się, co to jesteśmy super i tak dalej, więc ten Plan treści on nie tylko pozwala, pozwala nam ustanowić te istotne tematy, te miejsca, w których chcemy się pozycjonować jako eksperci. Ale też uniknąć zbytniego zbyt częstego wrzucania tych treści, często produktowych, które po prostu zazwyczaj są nudne dla dla odbiorców, a jeżeli już chcemy te treści produktowe. Umieszczać to ten Plan treści, on pozwoli nam osadzić je w pewnym kontekście, tak, żeby dla odbiorców te treści były atrakcyjne po to, że coś jest dla nas ważne jako pracowników danej firmy. To wcale nie oznacza, że nasi odbiorcy też będą tak równie żywiołowo. Na to na to reagować, więc Plan treści on pozwala utrzymać pewną. Spójność, ale też i regularność, a przede wszystkim pozwala nam zadbać o to, żeby ten balans między treściami edukacyjnymi a promocyjnymi był odpowiednio zachowany. Ja wielokrotnie o tych treściach mówiłem i pisałem więc w opisie tego odcinka podlinkuję kilka materiałów, które rozszerzają to zagadnienie, tak, żeby dziś na to zbyt dużo czasu nie poświęcać. Trzeci błąd bardzo związany z tym drugim. To jest traktowanie pracowników jak słupy ogłoszeniowe. No Przepraszam za takie grubiańskie określenie, ale tak często to wygląda, jeżeli nie mamy do końca pomysłu na to, co ci pracownicy mają robić w na linkedinie. To najłatwiej jest zasypać ich treściami, a jeszcze często widzę taką sytuację, kiedy po prostu od pracowników się oczekuje, że oni będą zwyczajnie lajkować komentować i przesyłać dalej treści, które zostały opublikowane na firmowym fill profilu to już. Wiadomo też od strony technicznej, że jest mało efektywne, bo linked in nie daje odpowiedniego zasięgu takim treściom, które są po prostu forwardem, ale też to wszystko sprawia w pewnej masie swojej. Że te treści, że to te rzeczy, które pracownicy publikują, są po prostu miałkie, to znaczy oni nie mają dostępu do jakościowych treści. W związku z tym są zmuszani do forwardowania tego, co firma wymyśliła. I teraz każdy pracownik, który ma jakieś przynajmniej intuicyjne rozumienie tego, czym jest Marka osobista, będzie się przed tym bronił, bo właśnie nikt nie chce być słupem ogłoszeniowym. Ja taką sytuację kiedyś miałem na jednym z warsztatów, który prowadziłem ten warsztat polega na tym, że musiałem posprzątać po kimś, kto zrobił trochę bałaganu w tych działaniach sołectwa. Treningowych i tam właśnie był duży konflikt między marketingiem i sprzedażą i jeden z handlowców właśnie użył tego słowa. Ja nie chcę być słupem ogłoszeniowym, nie będę publikował tych i tutaj stek epitetów, wiadomości, treści, które nie są wartościowe po prostu więc. Jeżeli zajmujesz się marketingiem i chcesz prowadzić skuteczne działania social clingowe, to zachęcanie, zmuszanie czy motywowanie pracowników tylko do tego, żeby oni po prostu forwardowali, czy wykorzystywali treści, które są na profilu firmowym. To jest zdecydowanie za mało. To znaczy, oczywiście warto jest te treści promować, ale. Przede wszystkim dobra, dobre zapewnienie treści pracownikom. To jest nie tylko opublikowanie ich na serwisie na na profilu filmowym, ale też udostępnienie ich tak, żeby oni mogli publikować to we własnych profilach, no profilach prywatnych. Przy dużych organizacjach warto jest skorzystać z fill narzędzi, które fill takie rzeczy ułatwiają. To są takie można powiedzieć rozbudowane kalendarze treści. Takim przykładem takiego narzędzia jest polskie sherbi. Ja krótko mówiąc, pracownicy, którzy w tym z tej aplikacji korzystają, mają dostęp do zestawu różnych treści, które jeszcze nie były opublikowanych na profilu firmowym i oni mogą sobie wybierać te treści i oczywiście odpowiednio je tam customizować, dopasowywać do do siebie. Pod spodem jest jeszcze jakaś tam analityka, nie będę, nie będziemy wchodzić w szczegóły. Chodzi o to, żeby zapewnić pracownikom treści, które nie tylko są publikowane na profilu firmowym, bo jeżeli tylko do tego się ograniczymy, to po pierwsze bardzo szybko pracownicy się znudzą, część jeszcze szybciej zbuntuje. A my tak naprawdę będziemy mieli z tym problem, ponieważ te publikacje pracowników nie będą zyskiwały zasięgu, ponieważ technicznie linked in będzie po prostu może nie blokował, ale ograniczał zasięg. Publikacji, które są po prostu forwardem treści z profilu filmowego, więc pamiętajcie, zapewnienie treści pracownikom to nie jest tylko kwestia wrzucenia ich na profil firmowy. Ja wiem, że dla wielu osób to się wydaje oczywiste, ale no nie przypadkowo. Ja potem w tych audytach w sposób powtarzalny te błędy nie widzę czy. Oparty błąd, który często sprawia, że tak naprawdę nie wiemy, czy ten nasz program social trening działa. To jest kwestia braku pomiaru skuteczności. Zdarza się, że jedynym kryterium, jaki ktoś sobie stawia dział marketingu czy zarząd fill w fill, wchodząc w social ansel, to są leady. I to powoduje całą lawinę błędów, bo te lidy nie pojawiają się od razu w social selling social selling nie jest narzędziem takim takiej sprzedaży transakcyjnej. Będziemy zresztą o tym trochę mówić w tych działaniach indywidualnych. Tam zawsze jest ten element. Budowania jakiejś relacji, czyli musimy na to poświęcić czas w momencie, kiedy my oczekujemy tylko i wyłącznie leadów od pracowników, to oni zaczynają ten tą przestrzeń social treningową, czyli chociażby linkedina traktować jako przestrzeń cold callingu. I wtedy pojawiają się te wszystkie irytujące, masowe zaproszenia masowe wysyłki ofert i tak dalej. To jest bardzo często zawiniona zawiną działanie menedżmentu ludzi, którzy w ten sposób ustawili cele działań social treningowych. Przede wszystkim warto jest pamiętać o tym, że ten pomiar powinien być zależny od tego, na jakim jesteśmy etapie. Jeżeli przygotowujemy się do działań, to ja zdecydowanie polecam zdefiniowanie takiego etapu, przygotowanie do działań social sellingowych. No to my powinniśmy ustawić sobie takie cele, które są związane chociażby z transferem diety, czyli przeszkoleniem ludzi, którzy będą w tym programie brali udział. Z uzupełnieniem profili tych ludzi zdefiniowaniem ról i oczekiwań wobec tych osób, tak, żeby każdy wiedział, czego może się spodziewać od firmy i co powinien też realizować. Jeżeli chce w ten program wejść. Zebrani też odpowiednich osób nie wszyscy handlowcy muszą od razu się angażować w działania social clingowe. Prawdopodobnie nigdy tak nie będzie, że wszyscy będą fanami social sulingu. Jeżeli to ma być pewien program, który ma się rozwijać. No to zacznijmy od pewnej grupy, która jest zainteresowana i na tych osobach ćwiczmy te wszystkie działania i rozwijajmy je te osoby, które będą wiedziały, że to działa. Chyba, że to faktycznie przynosi efekty. Już potem sprzedażowe będą regularnie dołączać. Jeżeli już wchodzimy w działania tak, czyli jesteśmy po przygotowaniu, to warto jest postawić sobie takie cele, powiedziałbym rozwojowe, czyli na przykład dla handlowców. To może być wzrost tego social selling indeksu tak, czyli indeksu, który mówi o tym, jaki jest potem. Pensją naszych działań z punktu widzenia pozyskiwania klientów, jeżeli jest ten indeks bardzo niski, no to na przykład ustawmy, że w ciągu 2 miesięcy on ma dojść do wartości. Nie wiem. 30 40. Zależanki od jakiego etapu startujemy? Kolejny element to są takie kompetencje techniczne, czyli jak poprawnie tworzyć publikację, jak używać hasztagów, jak oznaczać i tak dalej, czyli dajmy naszym pracownikom możliwość też no przetrenowania pewnych rzeczy praktycznych, żeby oni poczuli się pewni, żeby. Nie blokowało ich taka taka takie taka obawa przed jakimś błędem. Dużym właśnie na tym etapie też dajmy sobie prawo do błędów nieróbmy tragedii z tego, że ktoś zrobił literówkę i że kogoś oznaczył czy skomentował, zamiast opublikować to jest przestrzeń, czas, kiedy te błędy i tak się pojawią, więc lepiej od razu powiedzieć, że to jest o k, że one się będą pojawiały, mówimy. Oczywiście o błędach, a nie o działaniach fill złośliwych fill. Zwróćmy też uwagę na regularność na tym początkowym etapie. Tak, czyli jeżeli ktoś wchodził w program social treningowy, to moim zdaniem przynajmniej raz na tydzień jakąś publikację powinien fill popełnić oczywiście. Powinien mieć do tego bazę, czyli albo sam wyszukuje sobie treści, ma już na tyle kompetencje, żeby to zrobić dobrze, albo te treści dostaje fill we wsparcia w ramach wsparcia marketingowego i to są te działania początkowo tak, czyli social sali, indeks, regularność, poprawność techniczna. W momencie, kiedy już mamy pewną sprawność, wtedy dopiero możemy mówić o mierzeniu na efektów naszych aktywności, chociażby poprzez konwersję kontaktów do CRM, do tych kontaktów sprzedażowych. To poprzez lidy, ale zazwyczaj nie generowany w ramach linked ina tylko poprzez przekierowania chociażby na zasoby firmowe, tak, jeżeli organizujemy webinary, to sprawdźmy jak efektywny jest kanał fill komunikacji. Mówiąc po marketingowemu naszych pracowników. Ile z tych publikacji fill przychodzi wizyt na nasze strony? Ile z tych? Wizyt jest rejestracji i w ten sposób my będziemy wiedzieli, czy te nasze działanie mają jakiś potencjał. Fill, wygenerowanie leadów, bolidy mogą się pojawić nawet za kilka miesięcy. No są takie fill, modele biznesowe, cykle sprzedaży, kiedy my fill? Po kilku miesiącach dopiero jesteśmy w stanie wygenerować lida, więc jeżeli zaczynamy na działania social sellingowe i w ciągu pierwszych 2 miesięcy nie ma lida, no to być może po prostu to jest norma dla nas, ponieważ ten klient zwyczajnie potrzebuje kilku kilkunastu miesięcy na to, żeby fill nam fill, tym leadem zostać, że tak powiem, więc stosujmy te same fill. Kryteria oceny, jakie stosujemy w naszych działaniach biznesowych, jeżeli nasz biznes tak skonstruowany, że ten czas pozyskania wideo, to jest kilka miesięcy, no to nie spodziewajmy się, że na linkedinie to zajmie 2 czy 3 miesiące. Dlaczego ma zająć mniej? To jest taki sam kanał komunikacji, jak każdy każdy inny. Wspomnę jeszcze o jednym. Tam dużym błędzie, który wiele firm popełnia, to jest stosowanie różnego rodzaju automatyzacji i botów. Ja rozumiem, że czasami chcemy sobie pomóc. Chcemy pewne rzeczy uprościć. Fill, marzyłoby się nam, żeby ten LinkedIn trochę bardziej był zautomatyzowany, ale fill. Proszę pamiętać o jednej rzeczy sn. Działania wykorzystanie botów na linkedinie jest po prostu niezgodne z regulaminem, to znaczy możemy zwyczajnie, no ponieść konsekwencje w postaci zablokowania czasowego albo trwałego naszego konta. Po drugie, wiele z tych botów oczywiście nie znam wszystkich, więc nie będę tutaj się wymądrzał wiele z tych botów tak naprawdę przejmuje kontrolę nad naszym profilem, mając dostęp do naszych danych i nie zawsze wiemy. Co one z tymi danymi robią, więc zwróćcie też na to uwagę. Ja kilka razy szukałem, robiłem sobie taki takie własne śledztwo, chociażby po adresach i p tych firm po centrach rozliczeniowych. Jeśli chodzi o płatności i tak dalej wiele z nich niestety wiedzie do za wschodnią granicę, czyli do Rosji. Gdzie co ciekawe linked in jest zablokowany, tam nie można używać linkedina, więc pamiętajcie proszę, że czasami te dane mogą wylądować w naprawdę niepowołanych rękach i myślę, że warto trochę te dane swojej swoich kontaktów też chronić. Kolejny element jest taki, że już stosowanie takich botów, czyli pozyskiwanie masowe kontaktów samo w sobie może być potraktowane jako działanie podejrzane przez linkedina, a w większości przypadków powoduje to, że budujemy sobie dużą, ale niespójną sieć kontaktów. A czy tego nic nie wynika? Nie ma żadnej wartości, poza tym, że cieszymy się, że mamy 30000 kontaktów w naszej sieci. Potem w momencie, kiedy chcemy zacząć generować leady, nawiązywać z tymi ludźmi relacje. Mieć jakiś efekt biznesowy? Okazuje się, że to nie ma żadnego znaczenia, bo ta sieć jest niespójna, nie reaguje na nasze publikacje. Trudno nam się do dostać do tych ludzi, bo zwyczajnie oni nas nie znają, ponieważ byli pozyskani w ramach jakiejś tam masowej, w ramach jakichś tam masowych działań, więc. Ja wiem, że są firmy, które starają się do tego podać, inteligentnie szukają sposobów na to, żeby tą automatyzację zrobić w sposób cywilizowany kibicuje. Natomiast pamiętajcie proszę, że te boty, szczególnie te właśnie takie, które działają w sposób agresywny, wysyłają setki zaproszeń i tak dalej. Mogą przynieść więcej szkody nich niż pożytku, więc ja jako konsultant, jeżeli klient mnie pyta o to, czy warto jest takie buty stosować? Odpowiadam zdecydowanie. Nie. Inną sprawą jest podłączenie chociażby narzędzi marketingowych marketing automation, ale nie pod nasze konto, tylko pod nasze działania. Chociażby wtedy możemy. Przejąć takiego leada z kampanii LinkedIn owej i tak dalej są działania marketingowe. One nie przejmują kontroli nad naszym kontem. To są systemy, które są podłączone znaczy do strony czy do profilu. Filmowego i w ten sposób mogą pozwalają nam przechwycić ligi chociażby z kampanii reklamowych, ale to jest zupełnie inne działanie niż bot, który w naszym imieniu wysyła wysyła zaproszenia, więc to jest te 5 błędów, które ja najczęściej widzę w działaniach firmowych. Oczywiście te błędy w działaniach firmowych wpływają bardzo często też na błędy. W pełniach indywidualnych, o których za chwilę powiem i ta ten podział nie jest taki zupełnie hermetyczny. Natomiast no chciałem, żeby to było na tyle podzielone, żeby każdy mógł, żebyście widzieli te 2 te 2 części w części indywidualnej, bo do niej w tej chwili przechodzimy. Pierwszym błędem, który bardzo często widzę handlowców ekspertów, to jest szukanie popularności za wszelką cenę, czyli szukanie zasięgów. Martwimy się, że nasze Posty nie mają dużych zasięgów. Obawiamy się, że patrzymy jak ktoś inny chwali się tymi zasięgami, zazdrościmy i szukamy sposobów na to, żeby tą te zasięgi podbijać i wtedy albo pojawiają się jakieś Posty, które są politycznie nacechowane. Wtedy wiadomo, że zaangażowanie zasięgi będą ogromne. Jakieś takie tematy clickbaitowe typu kliknij tutaj podwójnie jest nowa funkcja linked in niesamowicie mniej to irytuje. No chodzi właśnie o to, żeby ktoś 2 razy kliknął w obrazek, wtedy wiadomo, że po prostu polubi w ten sposób. I w związku z tym ten zasięg też pójdzie rzeczywiście do postulatu duże zasięgi są takie publikacje, które, no są po prostu śmieszne, rozrywkowe i ja też lubię się czasem uśmiechnąć na linkedinie. To nie jest tak, że szukam tylko tematów biznesowych, ale. Jeżeli naszym sposobem na budowanie swojego zasięgu jest używanie kontrowersyjnych clickbaitowych albo po prostu śmiesznych postów daleko nie zajedziemy. My tu jesteśmy po to, żeby w sposób profesjonalny pozyskiwać nowe kontakty biznesowe, które w jakimś za jakiś czas w w jakiejś w jakiejś proporcji, w jakimś procencie. Zamienią się w kontakty już sprzedażowe, więc my musimy zadbać o to, żeby te zasięgi budować, ale w trochę inny sposób niż poprzez jakieś skandale, dyskusje czy śmieszne fill zagadnienia i tu są 2 elementy, które trzeba zadbać. Spójność tematyczna i regularność, jeżeli chce, żebym moje publikacje były zauważane przez odpowiednie osoby, no to warto jest się skupić na jakimś obszarze tematycznym, w którym chce być rozpoznawany. Jako ekspert mówimy już o działaniach indywidualnych. Jeżeli powiedzmy, ja chcę być postrzegany jako ekspert w obszarze marketingu b to BI marketing automation, to na tym się skupiam. O tym publikuje. Ja też mam inne swoje zainteresowania i i chętnie bym się tym podzielił, ale właśnie po to, żeby nie rozpraszać. Mojej grupy docelowej skupiam się na tych elementach, które w których chce się pozycjonować jako dostawca wartościowych treści. Pamiętajcie, proszę, że my na LinkedIn konkurujemy nie tylko z naszą taką klasyczną konkurencją, czyli powiedzmy, że w moim przypadku z innymi firmami doradczymi w obszarze nie wiem marketing automation, ale ja konkuruję o czas wasz. Czas moich odbiorców, więc jeżeli ja nie będę spójny i nie będę regularny, to po prostu w tym całym chaosie, który też często widzicie na linkedinie ja po prostu zniknę. Nie będę kojarzony z wartościowymi treściami, więc zamiast szukać kontrowersji, clickbaitów i różnych śmiesznych sztuczek, warto jest skupić się na tym, żeby te nasze Posty były. Spójny tematycznie, czyli żeby odnosiły się do pewnego obszaru, w którym ja się chcę pozycjonować jako ekspert, ja czy moja firma i regularne, ponieważ wtedy też nastąpi taka. Jakie oczekiwanie ze strony naszych naszych odbiorców, że przynajmniej raz na tydzień, na przykład ja też publikuję, tym ta regularność też jest dobra z punktu widzenia publikującego, ponieważ wpadamy w pewien rytm, łatwiej jest potem utrzymać tą tą tą regularność. Drugi i a prawdopodobnie powinien być pierwszy jeśli chodzi o takie działania sprzedażowe, to jest traktowanie linkedina jak narzędzia cold callingu i to jest oczywiście związane z tym, o czym wam mówiłem w błędach, które popełniają firmy, które oczekują. Przede wszystkim liderów i sprzedaży od pracowników, którzy wykorzystują linked ina i no i wtedy widzicie właśnie masowe oferty masowe zaproszenia, nadmiar treści produktowych. Szablony tak, czyli ktoś wysyła zaproszeniem je akceptujemy i od razu po sekundzie otrzymujemy wielki szablon. Prawdopodobnie to jest w ogóle bot, czyli znowu mamy kolejny połączenie z tym z tymi błędami firmowymi. Wiele osób ciągle jeszcze traktuje linkedina rzeczywiście, jaką przestrzeń, gdzie można się przenieść z cold calingu, czyli cold call in przestaje działać? Idziemy na linked ina nie umieliśmy robić cold call ingu. Wierzymy, że będziemy robili sensownie cold calling na na linkedinie, czyli te same aktywności, które wykonywaliśmy, czyli masowe podejście, brak budowania relacji, taki automat, na zasadzie dzwonię, jest odpowiedź pozytywna, super negatywna, nie super, idę dalej. To jest coś, co nieprawdopodobnie irytuje na na na linkedinie i oczywiście ja sobie zdaję sprawę z tego, że ktoś może mieć z tego jakąś krótkotrwałą korzyść, ale jeżeli chcecie na długo zostać na linkedinie i chcecie traktować tą przestrzeń jako przestrzeń gdzie. Nie tylko działacze transakcyjni, ale też budujecie długotrwałe relacje biznesowe. No to to nie jest dobra droga. Dlaczego? Ponieważ na dłuższą metę to po prostu jest coś, co was wypali? Przede wszystkim cold calling prowadzony w taki sposób transakcyjny wymaga po prostu ogromnego przerobu. To znaczy będziecie potrzebowali ogromnej ilości nowych kontaktów. Nowe kontakty będą niespójne, po prostu znaczy, będziecie musieli pozyskiwać je albo przez bota, albo przez jakieś aktywności masowe i po jednym kontakcie nieudanym. Zapominacie, idziecie? Wstępnego to się w którymś momencie skończy, znaczy ta przestrzeń pozyskiwania nowych kontaktów skończy się, a zostaniecie z ogromną ilością kontaktów, które będą niespójne, których nie będą interesowały wasze publikacje. W związku z tym bardzo trudno będzie uzyskać jakikolwiek odzew na na swoje publikacje. No ja oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że. Wiele osób handlowców, którzy w ogóle nie publikują, tylko próbują właśnie takich działań cold callingowych, co jeszcze gorzej prognozuje. Jeśli chodzi o sukces takich takich działań, a potem oczywiście pojawia się to ten odzew. Często słuszny. Taki fill głos oburzenia, że że link nie zamienia się w śmieciowisko, że to już nie jest to miejsce, które. Są wartościowe treści, no bo jeżeli ktoś trafia kilka czy kilkanaście razy w tygodniu na osoby, które w ten sposób traktują swoje kontakty, no to oczywiście potem będzie już bardzo ostrożny, albo przestanie wykorzystywać linkedina, więc te te działania nie tylko nam przeszkadzają. Jako odbiorcą tych treści, ale wam jako osobom, które gdzieś mają taką pokusę, żeby żeby ten cold colin w ten sposób stosować powodują, że no popiłujemy sobie gałąź, na której siedzimy i w którymś momencie to zwyczajnie przestanie działać. Nawet jeżeli krótkoterminowo coś tam się dobrego zadziałało. Oczywiście oznacza też absolutny brak personalizacji. Tak, czyli wysyłamy do wszystkich te same zaproszenia, często ja potem widzę w tych odpowiedziach błędne odmiany imienia błędne już typu wysyła ktoś maila do Kobiety, pisząc pan i tak dalej, no ewidentnie. Ewidentnie są to szablony albo właśnie boty, które sobie nie radzą z tą z tą personalizacją sn i ta personalizacja ma fill ma też fill drugie dynowa, takie bardziej fill zaawansowane. Jeżeli ja chcę rzeczywiście pozyskać jakiś ciekawy kontakt, to przede wszystkim muszę zrobić risercz publikacji tej osoby, komentarzy, lajków, zainteresowań i wtedy rzeczywiście te działania aut bandowe wychodzące mają jakiś sens, bo ja się odnoszę do tego co wiem o tej osobie, nawiązuje do jakichś problemów, zagadnień, tematów, które ta osoba. Uczyła i być może wtedy jest szansa na pozyskanie takiego kontaktu, który przerodzi się w jakąś tę relację biznesową i ja też w ten sposób działam. To znaczy ja pozyskuję też aktywnie kontakty, ale w moim przypadku to jest zawsze działanie, które jest oparte o pewną treść. Czyli jeżeli ja wysyłam kontakt do osoby, która którą? Nie chcę pozyskać i chciałbym porozmawiać o jakimś biznesie. To przede wszystkim. Najpierw dzielę się jakąś treścią, czyli wysyłam materiał. Nawet zaproszenie już pisze, że pozwolę sobie wysłać tego typu treść fill po to, żeby ta osoba wiedziała, co się będzie działo po takim po przyjęciu mojego zaproszenia. Jeżeli sobie nie życzy, nie przyjmuję tego zaproszenia i wtedy obie strony już wiedzą sn, na czym stoją. Jeżeli ta osoba sn. Zgodziła się przyjąć moje zaproszenie, to ja oczywiście tą treść wysyłam i po kilku dniach odzywam się i pytam czy materiał był przydatny, czy czegoś brakowało i tak dalej i staram się oczywiście wtedy też z kwalifikować tą osobę czy ona jest zainteresowana tym tym zagadnieniem, czy chciałaby pozyskiwać więcej tych danych i tak dalej, więc oczywiście ja nie Jestem. Przeciwko wykorzystywaniu linked ina do budowania potencjału sprzedaży tylko noróbmy to w taki sposób, żeby ta osoby, które są po drugiej stronie też miały z tego jakąś wartość, bo jeżeli będziemy ich traktowali jak zwierzynę łowną, to po prostu w którymś momencie my jako. Działający w ten sposób będziemy albo zbanowani przez linkedina, albo będziemy przez społeczność, albo zwyczajnie te nasze działania będą nieskuteczne i wtedy rzeczywiście pojawia się to przekonanie wielu handlowców, że ten linked in. To tak naprawdę nie działa. No nie działa. Jeżeli ja chcę zastosować w nowej przestrzeni stare. Stare nawyki linked in to jest miejsce przede wszystkim budowania relacji i oczywiście tu nie chodzi o relacje takie osobiste przyjaźnie i tak dalej tu chodzi o pewną relację, zaufanie do czyichś kompetencji. Chcę obserwować tą osobę, ponieważ pisze ciekawe rzeczy, jeżeli kiedykolwiek będę miał potrzebę jakąś biznesową. W obszarze, w którym ta osoba dzieli się wiedzą, to naturalnie to będzie pierwszy mój ruch i wielokrotnie ja wykorzystywałem tego typu działania. Obserwując osoby, które zajmują się różnymi technologiami. Potem kiedy miałem potrzebę dobranie technologii dla klienta, oczywiście w pierwszej kolejności do takich osób się zgłaszają i podobnie też w moim przypadku jest, jeżeli ktoś wie. Wiele osób, które interesują się nie wiem. Automatyzacją marketingu, social treningiem. Po prostu pytają mnie o o zdanie, w jakimś tam w jakiejś sprawie. Bardzo często to się przeradza, potem w relacje biznesowe, ale na początku jest zawsze dzielenie się wiedzą. Budowanie tych relacji opartych właśnie o jakąś wartość, którą dajemy i. To jest jedyny do tej pory skuteczny sposób wykorzystania linked ina na dłuższą na dłuższą metę trochę się rozwinąłem. Tutaj w tym obszarze cold callingu, ale to jest rzeczywiście coś, na czym mi bardzo zależy. Zresztą tą książkę, która napisałem, to jest social selling. Ten tytuł nawet działo się właśnie stąd, żeby trochę pokazać, co to jest social selling, że to nie jest. Wykorzystywanie każdego kontaktu do wysłania mu oferty tylko to jest budowanie relacji, budowanie też swojej pozycji eksperta swojej firmy, dzielenie się wiedzą, dawanie wartości i w ten sposób nawiązywanie pewnych relacji, które potem w jakimś procencie takich już wspomniałem, zamienia nam się w relacje sprzedażowe. Błąd kolejny, który wynika właśnie z tego traktowania linkedina jak działania jako przestrzeń działań cold callingowych, to jest niespójna sieć, czyli staramy się pozyskać maksymalnie dużo kontaktów. Przyjmujemy wszystkie zaproszenia, masowo je wysyłamy, często właśnie przy pomocy botów. No i potem cieszymy się, że mamy na przykład 20 kilka 1000 kontaktów w swojej sieci LinkedIn. Tylko, że zazwyczaj ta sieć jest niespójna, to znaczy zainteresowania preferencje. Tematyka, które te osoby interesuje. Jest bardzo zróżnicowana w związku z tym, jeżeli ja potem publikuję jakąś treść, to mam bardzo słabe reakcje. Dlaczego? Ponieważ w większości moich kontaktów to zwyczajnie nie interesuje? Dlaczego, ponieważ nie zadbałem o to, żeby budować spójną sieć już na etapie wysyłania zaproszeń czy przyjmowanie tych zaproszeń? Jaki to ma efekt, a taki, że bardzo trudno jest mi potem przebić się z tym tematem, na którym mi zależy do odpowiedniej ilości i jakości odbiorców. Czyli powiedzmy, że fill ja często widzę taką sytuację. Fill dział marketingu widzi, że ma takiego aktywnego handlowca, który ma kilkanaście 1000 kontaktów i liczy, że ten. Handlowiec na przykład opublikuje jakieś zaproszenie powiedzmy na webina ostatnio dosyć często to się jest to spotykana aktywność i okazuje się, że nie ma szału. To znaczy ten handlowiec ma wyniki gorsze niż osoby, które mają kilkukrotnie mniejsze zasięgi. No i próbujemy zrozumieć, dlaczego tak się stało. Zazwyczaj właśnie odpowiedź jest taka. Ta sieć jest niespójna większości z tych osób. Nie interesuje zagadnienie, którym ten handlowiec się akurat w tym momencie podzieli, więc pamiętajcie, proszę nie ilość. Nawet ten social selling indeks, który określa nasz potencjał sprzedażowy, nie jest uzależniony. On nie w ilość kontaktów w sieci nie wpływa na wielkość całą szansę. Link indeksu, czyli z punktu widzenia linkedina, nie jest to jakiś szczególny benefit, więc. Ograniczcie swoje kontakty, warto też wyrzucać kontakty, wyrzucać brzydkie słowo, usuwać kontakty z sieci. Te kontakty, które których nie znamy, których z którymi już nie pracujemy. Właśnie po to, że żeby nasze publikacje docierały do odpowiednich osób, bo jeżeli te publikacje zainteresują odpowiednią ilością osób, czy te osoby będą reagowały lajkować? Zdaniem przesyłaniem komentowaniem to wtedy i te zasięgi będą rosły. Algorytm linkedina w coraz większym stopniu, jeśli chodzi oczywiście o zasięgi, opiera się o zaangażowanie, jak bardzo te publikacje są angażujące, jak wiele osób one angażują, więc jeżeli nasza sieć nie reaguje na nasze publikacje. To my jesteśmy traktowani jako źródło nie bezwartościowych informacji w związku z tym nasze Posty publikacje nie będą zyskiwały zasięgu w związku z tym mamy więcej kłopotów niż korzyści z tą dużą niespójną siecią. Brak spójności w treściach a propos spójności, czwarty błąd. Bardzo często widzę właśnie tworząc audyty działań, też tych indywidualnych pracowników firmy, która mi to zleca, że brakuje tam takiego wątku, który by to te Posty łączył. Jest dużo przypadkowości, bardzo często są to po prostu tematy. Posty promocyjne promujące firmę nie ma chociażby własnej perspektywy, często zbyt często zdarza się taka sytuacja, że pracownik po prostu forwarduje przesyła dalej post firmowy, dodając jakieś jedno nic nieznaczące zdanie. Bo nie pomaga w budowaniu tej eksperckiej eksperckiego wizerunku. Dlaczego ludzie czytają nasze publikacje? No bo chcą się dowiedzieć, co my na ten temat sądzimy, a nieco nasza firma na ten temat sądzi, więc jeżeli chcesz budować tą tą ten spójny wizerunek. Właśnie dzieląc się treściami, to pamiętaj proszę nie tylko przesłanie, wrzucanie linka, ale też i informacja dlaczego ja ten link wrzuciłem co jest istotnego w tej w tej w tej informacji fill? Pamiętajcie, te treści muszą mieć, muszą mieć wartość fill, zresztą o tych treściach bez wartości. Za chwilę też będę mówił. Więc spójność tematyczna, czyli najpierw zaczynamy od tego, żeby ustalamy sobie jakiś temat, czy zestaw tematów obszarów tematycznych, w których my chcemy się pozycjonować jako eksperci, chcemy, żeby nas ktoś pamiętał jako eksperta od mechaniki precyzyjnej, sztucznej inteligencji. Automatyzacji marketingu i tego typu treści publikujemy i tymi treściami się dzielimy i pod tym kątem komentujemy publikacje i innych komentarzy innych osób. W ten sposób budujemy pewne skojarzenie, że jeżeli marketing automation to kosuniak, jeżeli mechanika precyzyjna to. Kowalski, a jeżeli sztuczna inteligencja to ktoś tam inny, no na to pracujemy tygodniami miesiącami, właśnie po to, żeby później te efekty. Pojawiły się jako zwiększone zasięgi, zwiększona ilość zapytań, cytowań, odniesień, oznaczeń nas jako jako osoby, które w danym obszarze coś ciekawego mają do do powiedzenia piąty błąd. Taka postawa pracownika rebelianta, czyli osoby, która nie współpracuje ze swoim pracodawcą, często nawet wyraźnie, albo może w mniej wyraźnie kontestuje to, co to, co pojawia się w treściach pracodawcy i ja sobie zdaję sprawę z tego, że bardzo często te treści firmowe faktycznie są niskiej jakości. I przydałoby się wrzucić jakiś złośliwy komentarz, ale pamiętajcie moi drodzy, że to wam jako pracownikom nie pomoże, nawet jeżeli to jest słuszne w sensie takim, że dobrze byłoby, żeby ktoś wreszcie na tym linkedinie powiedział fill pracownikom tej firmy, żeby wrzucali trochę lepszej jakości treści, to. Wam jako pracownikom to się nie opłaca. Nie wiem skąd się bierze takie przekonanie, że że jeżeli nawet szukam nowej pracy, to już na tym etapie odcinam się niejako od swojego pracodawcy, podczas gdy jest odwrotnie. Ja często rozmawiam z ludźmi, którzy pracują w HRZ hunterami. Jeżeli yy dla jakiejś firmy istotne jest to tak zwane employed, czyli angażowanie się pracownika w działania na social w mediach społecznościowych, to te filmy szukają właśnie osób, które. Maksymalnie inteligentnie współpracują ze swoim pracodawcą, czyli nawet jeżeli waszym celem jest fill zmiana pracy. Znalezienie nowego pracodawcy to na tym etapie najlepszą taktyką, jaką możecie przyjąć. Jest właśnie dobra, wręcz wzorcowa współpraca z obecnym pracodawcą, bo ten potencjalny kolejny. Będzie to doceniać, bo będzie chciał, żebyście wy te same działania prowadzili dla niego, więc odcinanie się od swojego pracodawcy takie publiczne, często właśnie kontestowanie jest bez sensu. To znaczy to oczywiście może was narazić na jakieś tam kłopoty po stronie pracodawcy, ale obecnego, ale zakładam, że być może ktoś chce zmienić tą pracę, więc to już nie jest takie ważne, ale. Z punktu widzenia pozyskanie nowego pracodawcy to też jest sygnał, to jest buntownik, on nie będzie chciał współpracować, więc pamiętajcie, proszę nawet jeżeli szukacie nowej pracy, to. Na tym etapie warto jest paradoksalnie zaangażować się maksymalnie we współpracę w publikacje tych treści, które firma fill proponuje oczywiście. Tutaj wracam do tego pierwszego filtra, jeżeli to ma sens, no jeżeli te treści są naprawdę wartościowe, bo jeżeli to są treści, które są po prostu treściami promocyjnymi i to jest kolejna kampania reklamowa, którą ktoś próbuje fill, że tak powiem na plecach pracowników realizować. No to warto, jest to wewnętrznie przedyskutować, natomiast na zewnątrz ja nie rekomenduję takiej dyskusji. Prowadzenie takiej dyskusji. Ostatni błąd szósty, to są to jest publikacji publikacja treści bez bez wartości. Ja podam wam taki przykład, czasami widzę teraz oczywiście konferencja się nie odbywają, ale kiedyś. To było masowe pozdrawiamy z konferencji w Amsterdamie w Berlinie i tak dalej i tyle. Zdjęcie Budka tak, czyli stoisko konferencyjne i koniec publikacji. Jaka jest tego wartość? Czego ja się dowiedziałem? Poza tym, że ktoś jest w Berlinie akurat? No jeżeli Jestem złodziejem, mogę mu, że tak powiem okraść mieszkanie w tym czasie, ale to jest bardzo niszowe jednak zajęcie, jeżeli my już jesteśmy w. Na jakiejś konferencji bierzemy udział w jakimś webinarze i chcemy się tym pochwalić koniecznie, bo uważamy, że warto dla naszego wizerunku, żeby to będzie dobre, to dodajcie jakąś informację, czy warto było co tam ciekawego, czego się dowiedzieliście, czy czy czy prelegent sobie poradził, czy rekomendujecie udział w tego typu konferencjach, czy czy prelekcjach, czy webinarach dodajcie. Ktoś co może być pewną wartością dla osób, które to czytają fill, ja ten ja te Posty nazywam. Co u nas słychać fill? Nie wiem skąd się bierze takie przekonanie, że ludzi naprawdę interesuje, co u nas słychać. W większości przypadków naprawdę ludzi nie interesuje, co u nas słychać. No chyba, że jesteście celebrytami wtedy wtedy tak. Ale nawet celebryci robią to w taki sposób bardzo atrakcyjny, bo oni też wiedzą, że muszą dbać o tą część, o to zaangażowanie, więc unikamy publikacji bez wartości. Typu co u nas słychać? A już jeżeli koniecznie chcecie się podzielić tym co u nas słychać, no to zastanówcie się czy w tej informacji nie ma jakiejś wartości dla odbiorców. Nie wiem, jeżeli zyskaliście jakąś nagrodę, no to być może warto jest napisać o tym, jaki to był projekt i czego się nauczyliście przy tym projekcie i tak dalej, dajcie coś co jest tym mięsem, bo inaczej. Posty są zwyczajnie nudne i nie będą nie będą angażować kolejna taki błąd, który widzę bardzo często już o nim wspomniałem. To jest przesyłanie treści, czy to filmowych, czy to w ogóle jakichś linków bez komentarza, albo z takim komentarzem bardzo lakonicznym, powiedzmy, że jest jakiś raport i ten komentarz wtedy brzmi tak jest. Link podany grafika oczywiście zasysa się już sama. Polecam raport gartnera na temat sprzedaży bitu b powiedzmy zmarnowana szansa, bo można byłoby jeszcze dodać taką informację, która by świadczyła o tym, że myśmy faktycznie ten raport przeczytali, czyli na przykład w w wyjęcie jakiegoś insight'u jakieś jakieś treści jakieś. Ciekawe informacji, która by zachęciła te osoby z jednej strony do przeczytania tego raportu faktycznie, a z drugiej strony dała ten sygnał, że my faktycznie ten raport rozumiemy, że przeczytaliśmy i zrozumieliśmy, bo to buduje eksperckość nie fakt, że ktoś masowo rozsyła linki do fill do raportów, więc zawsze pamiętajcie fill. Waszych odbiorców tych prawdziwych yy nie pozyskanych przez boty interesuje to co wy na ten temat myślicie, dlaczego akurat podsyłasz mi tą publikację w tym raporcie? Co tam jest ciekawego? Daj to jedno zdanie, a to będzie naprawdę pomagało tobie budować tą tą ten wizerunek eksperta, osoby, która w danym obszarze nie tylko sama produkuje treści, ale też śledzi trendy, które czy publikacje, które są przygotowane przez zewnętrznych dostawców. Ja mam takie ćwiczenie, które. Często wykonuje w ramach różnych szkoleń czy warsztatów, w tym na tym etapie szukania sposobu na mądrą publikację. Zawsze zadaję sobie pytanie i co z tego? I dopiero potem kliknij publikuj. Jeżeli jesteś na konferencji i chcesz po prostu opublikować, jesteś na konferencji, no to zadaj sobie pytanie, no i co z tego? Co z tego wynika dla twojego odbiorcy, że ty jesteś na tej konferencji i wtedy bardzo często pojawia się jakiś pomysł na to, co można byłoby pokazać, skomentować. Nie wiem, rzucić jakąś grafikę. Zdjęcie jakiś ciekawy wykres, który był prezentowany i to zaczyna mieć już wartość. To zaczyna być jakiś nośnik treści. Bo zbyt dużo tych treści bez wartości powoduje, że my po prostu jesteśmy ignorowani. Te treści nie są czytane, nie zyskujemy zasięgów, nie zyskujemy zaangażowania w związku z tym sami jesteśmy sfrustrowani, że spędzamy tak dużo czasu na tym linkedinie i nikt tego nie czyta. No bardzo często właśnie problemem jest to, że. Te treści nie są wystarczająco dobrze, powiedziałbym spersonalizowane, że one nie są dopasowane do tego, co interesuje moich moich odbiorców. Tutaj skończę postawi kropkę. Ja tych błędów mam dużo więcej. Jeżeli sn ta tematyka was interesuje, to ja oczywiście bardzo sn chętnie to rozwinę, natomiast fill chciałem się skupić na tych, które stosunkowo łatwo można fill rozwiązać. Bo jak widzicie sn, to nie są rzeczy, które wymagają jakichś nie wiadomo jakich nakładów fill strategii narzędzi nie wystarczy pewna świadomość tego. To kto jest po drugiej stronie i jak pewne działania mogą być odbierane? Szczególnie myślę o tym cold clingu tutaj cały czas, jeżeli postawimy się po drugiej stronie tych naszych odbiorców i to to zorientujecie się sami, że tych działań polikowych jest coraz więcej. Ja też spodziewam się, że tak naprawdę linked in za chwilę będzie to blokował, bo nie oszukujmy się, te narzędzia wychwytywanie tego typu. Aktywności już są tylko prawdopodobnie jeszcze jeszcze trochę czasu potrzeba, żeby one były, powiedzmy, precyzyjne i wtedy być może nawet już za sam cold calling będziemy banowani na linkedinie, więc warto jest nawet z tego powodu nauczyć się trochę bardziej. Powiedziałbym zaawansowanych metod, a te zaawansowane metody wcale nie są zaawansowane od strony intelektualne, no po prostu wymagają trochę więcej skupienia się na konkretnych osobach. Czyli nie podchodzimy masowo od działań masowych, są aktywności. Taką kampanię reklamowe i linked in sprzedaje kampanie reklamowe między innymi, dlatego też nawet linked in nie lubi tych działań, no bo to jest obchodzenie ich własnej oferty reklamowej. A jak wiecie linked in to nie jest organizacja charytatywna, oni też muszą z czegoś żyć. Więc myślę, że w ich interesie też będzie w dłuższej perspektywie blokowanie tego typu działań, bo to jest konkurowanie z ich głównym produktem, więc nie spodziewajmy się, że linked in przejdzie wokół tego obojętnie. Prawdopodobnie będzie to teraz mniej skuteczne, a nawet gdyby tak się nie stało, to sam fakt, że. Jesteśmy na na linkedinie budujemy jakąś sieć kontaktów, to jest potężny potencjał fill do tego, żebyśmy niezależnie od tego, gdzie pracujemy, byli postrzegani jako ekspert, jako osoba, która fill, z której z którą kontakt jest wartościowy i tego nie zrobimy. Cold callingiem. Bo można uzyskać dzieląc się wiedzą, będąc regularnym, będąc spójnym w naszym obszarze tematycznym. Wtedy te leady nie tylko będą dały się złapać, czyli fill nie tylko będziemy mogli wykonywać działania takie właśnie outbandowe, ale też będą do nas przychodziły. Czyli zacznie się to, co jest najprzyjemniejszą częścią działań sprzedażowych, czyli tak zwany inbound Sales. Czyli osoby, które same zgłaszają się i chcą porozmawiać, być może nie kupić od razu, ale przynajmniej traktują nas jako źródło wartościowych informacji. No i właśnie tym tego chciałbym wam życzyć, żebyście byli źródłem wartościowych informacji. I mam nadzieję, że ten podcast też był dla was źródłem wartościowych informacji i już zapraszam na kolejne odcinki wielkie dzięki. I to wszystko w dzisiejszym odcinku. Jeżeli te treści podobają ci się koniecznie zostaw nam gwiazdkę lub komentarz w aplikacji podcastowej lub Podziel się tym odcinkiem swojej sieci społecznościowej. Wielkie dzięki i zapraszam na kolejne odcinki podcastu biznes marketer, Łukasz kosuniak.