Business Marketer - marketing B2B od teorii do praktyki

Jak zbudować imperium contentowe w małej firmie - case study z mojej firmy.

Łukasz Kosuniak Season 5 Episode 157

Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.

0:00 | 54:01

W 157 odcinku podcastu Business Marketer opowiem jak ja podchodzę do tworzenia treści. Prowadzę mikro firmę i sam zajmuję się contentem, sprzedażą oraz realizacją usług. 
Dlatego muszę zwracać szególną uwagę na produktywność tworzenia treści oraz ich przydatność z punktu widzenia sprzedaży i marketingu.

Z tego odcinka dowiesz się między innymi:

  • Jak planować wiele treści na raz? 
  • Jak sztuczna inteligencja wpłynie na content marketing
  • Skąd brać pomysły na treści, które interesują klientów
  • Jak tworzyć wiele treści z jednego formatu
  • Jakimi narzędziami warto się posługiwać

Zapoznaj się też z odcinkami, o których wspominam w tym podcascie:

Kto w firmie powinien tworzyć content?
Jak wykorzystać obiekcje klientów do tworzenia treści
Co jest ważniejsze w content marketingu - ilość, czy jakość treści?

Chcesz wiedzieć więcej o nowoczesnym marketingu B2B? Odwiedź naszą stronę: https://businessmarketer.pl

Zobacz nadchodzące  szkolenia i webinary


Masz pomysł na odcinek podcastu? Chcesz zostać partnerem podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl

Cześć, tu Łukasz kosunek podcast biznes marketer nie tylko dla marketerów bitu BW każdym odcinku poznasz praktyczne sposoby pozyskiwania i utrzymywania klientów biznesowych z wykorzystaniem nowoczesnych metod i narzędzi marketingowych. Serdecznie zapraszam. Dziś porozmawiamy o tym, jak zbudować imperium content owe, nawet jeżeli prowadzisz małą albo bardzo małą firmę. Pomysł na ten buńczuczny tytuł wziął się z mojego wystąpienia podczas linked in lokal virtual właśnie o tym opowiadałem na tej konferencji online'owej wielu z was pewnie zna to wydarzenie. Ono odbywa się 2 razy w roku. No i ostatnie wydarzenie było na wiosnę. Udało mi się tym tematem pozyskać przychylność publiczności, która przydzieliła mi pierwsze miejsce. To znaczy, że wygrałem. Uznałem, że ten temat jest ciekawy i wymagałby trochę może rozwinięcia, ponieważ tam forma to jest jakieś 20 minut. Dostałem kilka takich właśnie sugestii, żeby być może trochę poszerzyć gdzieś, wychodząc poza. Mamy tego, do czego zmuszał nas format linked in local virtual, no i postanowiłem, że tak zrobię. Po pierwsze część tematu mam już przygotowany, więc będzie łatwiej. Po drugie będzie mi też łatwiej budować na bazie tego feedbacku, który dostałem, a dostałem kilka uwag czy dodatkowych pytań i postaram się właśnie uzupełnić to, co mówiłem podczas. Tej konferencji zacząłem od takiego imperialnego tonu właśnie dlatego, żeby trochę was zachęcić do myślenia. Jak imperialiści. Chodzi mi o myślenie całościowe, grupowe, żeby nie myśleć o treściach jako o pojedynczych wydarzeniach. Tu artykuł tam linked in post tutaj webinar i tak dalej. Tylko żeby budować swój Plan treściowy w oparciu o pewne pomysły tematy, które chcemy zawładnąć, chcemy być kojarzeni z nimi, ponieważ to będzie taki odcinek trochę. Auto promocyjny powiedziałbym być może właśnie skupiony wokół tego, jak ja robię. No, postaram się po prostu podzielić z wami moimi praktykami, ponieważ wydaje się, że one w dużym stopniu. Całkiem nieźle działają i działają w przypadku bardzo niewielkiej firmy. Ja prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, czasem oczywiście korzystam z różnego rodzaju usług dodatkowych czy wsparcia, ale generalnie tworzenie, planowanie, produkcja i promocja treści jest w rękach jednej osoby, zatem myślę, że ci z was, którzy obawiają się, że two. Treści może być bardzo obciążające, być może znajdą tutaj ulgę albo jakąś inspirację. Oczywiście to nie znaczy, że tworzenie treści to jest coś bardzo prostego. Natomiast w przypadku szczególnie usług profesjonalnych, opłaca się to bardzo. Ten czas, który ja poświęcam na tworzenie i promocję treści, potem wraca do mnie w postaci oszczędności przy sn, pozyskiwaniu fill klientów sn. Dlatego fill w moim przypadku w przypadku fill usług profesjonalnych usług zaawansowanych tam, gdzie wiedza tam, gdzie kompetencje mają znaczenie w sprzedaży sn. A umówmy się gdzie nie mają, to warto jest przyjrzeć się temu, w jaki sposób te treści tworzyć efektywnie. Pamiętajcie, proszę, to jest moja moje subiektywne podejście. Ono jest oczywiście weryfikowane bardzo często. Ja i doradzam moim klientom i oni potem te metody stosują. Dzięki temu ja też mam wgląd w to, jak one się sprawdzają w innych firmach. No w większości się sprawdzają, bo też jak zobaczycie wcale nie są to jakieś czarodziejskie metody, to są po prostu dobre praktyki, które ja staram się sukcesywnie wdrażać, poprawiać, analizować, optymalizować i sprawiać, że one są jeszcze bardziej efektywne. Więc powiemy sobie o tym, jak dobrać temat treści, jak dobrać formaty czy format treści? Jak wycisnąć maksimum możliwości z tego contentu, chociażby z wykorzystaniem recyklingu treści oraz jakich narzędzi ja używam, jakie polecam, które rzeczywiście przy przyspieszają mi pracę. Wielu z nas marketerów w tej chwili jest bombardowanych informacjami o tym, że sztuczna inteligencja zawładnie marketingiem i oczywiście te narzędzia wykorzystujące tak zwaną sztuczną inteligencję one już panoszą się w marketingu i bardzo dobrze. Natomiast pamiętajcie proszę, że to nie jest tak, że one nas z czegoś zwalniają, bo ci z was, którzy już zdążyli się pobawić. Choć tymi aplikacjami typu chatkiebt wiedzą dokładnie, że one są całkiem sprawne. Te narzędzia w reformatowaniu zrobieniu bullet pointów z tekstu czy nawet jakiejś tam prostej transkrypcji i tak dalej, ale jeżeli chcemy, że jeżeli spodziewamy się, że one będą źródłem wiedzy dla nas, to ta wiedza będzie na bardzo mizernym poziomie. Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że każdy z nas ma prawie równy dostęp do tych narzędzi. To znaczy, że nie będzie można się w żaden sposób wyróżnić i jeżeli traktować będziemy narzędzia jako źródła treści. Inna sprawa, jeżeli będziemy je traktowali jako narzędzia wspomagający produkcję czy promocję treści tutaj jak najbardziej, ale ta wiedza ten. Ten ta ten właśnie kort, to co mamy do powiedzenia, to jakie tematy wybieramy, do jakich osób, do jakich odbiorców się zwracamy? To jest ciągle jeszcze nasza odpowiedzialność. Mówię jeszcze, bo być może się to zmieni. Te narzędzia tak szybko się zmieniają, ale na razie. Na stan lipiec 2023 sztuczna inteligencja nie zwalnia nas z obowiązku analizy potrzeb naszych klientów, ustalania tematów i zarządzania całym tym procesem. Co ciekawe, kilka tygodni temu firma kartner w podobnym tonie się wypowiedziała, mówiąc o tym, że. Yy, rzeczywiście sztuczna inteligencja sprawi, że sama produkcja treści będzie dużo tańsza, natomiast żeby się wyróżnić z tłumu, będziemy musieli włożyć dużo więcej wysiłków. Przygotowanie i wy analizę, czyli w optymalizację tego, co już stworzyliśmy, czyli sprawdzanie, czy to działa i moim zdaniem bardzo dobrze, bo zbyt wielu marketerów zbyt dużo czasu. Poświęcało na produkcję tak, żeby te treści po prostu były, a za mało poświęcaliśmy na analizę, przygotowanie, sprawdzanie tego, czy ten temat naprawdę jest dla naszych klientów fill istotny i od tego chciałbym zacząć moi drodzy. Jeżeli szukacie fill jakiejś sprawdzonej metody tego jak definiować, jak ustalić o czym my tak naprawdę mamy mówić naszym? Klientom to oczywiście jest wiele metod, możemy stworzyć zaawansowaną strategię treści i do tego też was zachęcam, bo to to to też warto zrobić. Natomiast jeżeli dopiero zaczynacie, jeżeli tak naprawdę nie macie żadnego pomysłu, żadnego doświadczenia, żadnego punktu oparcia, to najlepszą. Moim zdaniem metodą jest zastosowanie metody do jaskini. Czyli analizy tego, o co pytają nasi klienci? Ta metoda jest opisana w książce markusa schell dana, która na szczęście została już wydana w języku polskim. Nazywa się co chce wiedzieć klient. Podlinkuje mam ją oczywiście w notatkach do tego podcastu, ale generalnie ta książka opisuje bardzo prostą zasadę. Słuchaj klientów, zapisuj ich pytania, zbieraj te pytania i odpowiadaj na nie. Najlepiej w takiej kolejności, w jakiej one się układają w jakiś duży temat, czyli jeżeli powtarzają się pytania na jakieś zagadnienie, od tego zacznij trywialna, można powiedzieć metoda, ale wcale nie prosta w realizacji dlatego, że wiele osób nie ma w zwyczaju zapisywania pytań klientów. Wielu handlowców mówi, że nie ma na to czasu, bo muszą w trakcie rozmowy odpowiadać na pytania, a nie zapisywać te pytania, dlatego warto jest stworzyć sobie takich kilka dobrych praktyk. To, co ja praktykuję? Zazwyczaj to rzeczywiście powiem wam, że często bardzo podczas spotkań z klientami. Ja wprost mówię o tym, że mam taką metodę. Mam taki zwyczaj, że zapisuję sobie pytanie klientów. Pytam czy nie mają nic naprzeciw? Nie zdarzyło mi się, żeby klient powiedział, nie, proszę nie zapisywać pytań, nie po prostu robię to przy nich. Oczywiście ja wiem, że ktoś może uznać, że to nie jest najlepszy moment na zapisywanie pytań. Lepiej trzeba skupić się na na odpowiedzi. Ja to rozumiem, dlatego być może warto jest od razu po takim spotkaniu te pytania zapisać? Warto je zapisywać, dlatego, że one szybko uciekają i pozostają po nich tylko pewne. Takie wspomnienia bardziej parafrazy tych pytań, a tutaj kluczowe jest to, żebyśmy zapisywali te pytania, słowo, słowo czy. Czyli tak jak to mówią klienci? Dlatego, że wartość duża w tych pytaniach, to jest też język, jakiego używają klienci. To są te słowa, które być może nie są poprawne, ale które będą się na przykład potem pojawiać też w wyszukiwarce. I ja już kiedyś mówiłem o tym, mam takie doświadczenie chociażby z firmy Samsung, gdzie myśmy bardzo promowali taką kategorię urządzeń, które nazywały. Digital signage, czyli takie profesjonalne monitory wielkoformatowe, a klienci nazywali je po prostu telebimami. I dopóki nie zaczęliśmy używać tego słowa na na nie się pozycjonować ruch na te nasze poprawne słownictwo były bardzo niewielki w Google. Więc zbieranie pytań ma kilka zalet, jedna to jest właśnie ta, że wiemy o co pytają klienci i wiemy, na czym się skupić, jeśli chodzi o nasze treści, a drugie jest takie, że też poznajemy język klientów i możemy go do zastosować wykorzystać w naszej komunikacji. Nie zawsze możemy oczywiście używać i nie zawsze powinniśmy używać. Pewnych kolokwializmów czy sformułowań niepoprawnych, ale możemy je zestawić, czyli na przykład tworząc taką zbitkę tak zwane telebimy, czyli monitory wielkoformatowe i wtedy już klient widzi ten ten ten treść, która którą rozpoznaje, czyli telebim, ale też widzi, że poprawna nazwa to jest monitor wielkoformatowy. Oczywiście nie robimy z tego encyklopedii, nie tłumaczymy. Że kliencie myli i tak dalej chodzi tylko o to, żeby nazwać poprawnie produkt, ale też odnieść się do tego, w jaki sposób klient go w danym momencie nazywa. Więc ja bardzo polecam tę metodę, ponieważ ona jest najpewniejszą metodą tu nie ma żadnego ryzyka, tutaj nie ma szans, żeby się pomylić. Jeżeli zapisujecie pytania klientów i one układają się potem w. Czy na etapie agregowania w jakiejś grupy tematyczne, na przykład klienci, na przykład moi dosyć często pytają właśnie o to, w jaki sposób te treści tworzyć. Skutecznie to ja wiem, że po dwudziestym dwudziestym pierwszym drugim trzecim pytaniu to jest ten moment, kiedy powinienem się zabrać za stworzenie tego typu treści. No i tak właśnie powstał też pomysł na ten na ten na to wystąpienie najpierw na linki local virtual okazało się i to jest też dowód na to, że to działa, że ta metoda działa, że faktycznie. Pan nagrodzony pierwszym miejscem, czyli temat rzeczywiście był ważny dla kilkuset odbiorców, którzy brali udział w tej konferencji. W związku z tym niejako nastąpiła taka samospełniająca się przepowiednia, nie tą metodę pokazywałem, wierząc w nią, mając już dowody na to, że że to działa i dostałem jeszcze jeden dowód na to, że to rzeczywiście działa, bo klienci. Wiedzieli tak, to jest dla nas bardzo ważny temat, więc bardzo to polecam. To jest metoda, którą można stosować nawet w mikrofirmie, nawet jeżeli prowadzisz sam swoją działalność gospodarczą. Marcus zresztą sheridan, który jest autorem książki, która opisuje tą metodę, miał prowadził bardzo niewielką firmę i w ten sposób wyprowadził ją z dużych tarapatów, a potem rzeczywiście stworzył jeszcze jeszcze większą. Organizacji nie będę ci opowiadał całej książki. Bardzo fajnie. Marcus to opisuje w takim plastyczny sposób, ale też daje bardzo dużo praktycznych przykładów, więc zdecydowanie polecam ci tę książkę, co chcę wiedzieć. Klient wydawnictwa m Tbilisi, link oczywiście w opisie tego. Tego odcinka to jest ta pierwsza metoda ta, która sprawia, że ja wiem, że temat, który wybrałem, będzie istotny, skąd wiem, no bo klienci o to pytali. Jeżeli w 20 30 klientów o to pytało, to ryzyko, że ja nie trafię z tematem, jest bardzo niewielkie. Oczywiście tu jest zawsze kwestia tego, jak skutecznie te pytania pozyskiwać i spotkanie z klientami. To jest jedna grupa pytań, ale oczywiście można obserwować różne pytania na forach, na grupach dyskusyjnych, jeżeli uczestniczyć w jakiejś grupie branżowej na Facebooku czy na linkedinie, to tam pojawia się cała masa pytań i warto je sobie agregować. Yy ja też wykorzystuje do tego webinary, czyli taka tworzy mi się taka pętla, czyli organizuje często webinar, który omawia temat, który był wywołany właśnie poprzez pytania moich klientów czy odbiorców moich treści tworzę webinar i w trakcie webinaru dostaję całą masę nowych pytań, więc często właśnie mam taki. Że albo przy okazji jakiegoś podcastu, że mamy webinar na jakiś temat bardziej ogólny, a potem dostaje dosyć dużo szczegółowych pytań i idę w głąb, czyli tworzę kolejny odcinek, czy kolejny webinar już dużo bardziej szczegółowy, bo widzę, że klienci, że uczestnicy potrzebują tych informacji, że zadają pytania bardziej szczegółowe. Czyli im więcej treści dostarczasz, tym więcej masz też okazji do tego, żeby te pytania pozyskiwać w tej chwili webinar to jest moja ulubiona forma pozyskiwania pytań, bo w ciągu godziny Jestem w stanie otrzymać 40. Czasami 50 pytań, które są dla mnie bardzo cenne i rzeczywiście jest to bardzo efektywny sposób zbierania tych. Pytań no potem pozostaje tylko stworzyć treść, która na te pytania odpowiada. Oczywiście, jeżeli mam wiedzę, która pozwoli na pozwoli mi na te pytania odpowiadać. Tu jest jeszcze jeden element, który warto dodać do tej metody, a mianowicie skupienie się na pewne tematyce. No bo te pytania mogą dotyczyć bardzo różnych obszarów. Ja zajmuję się marketingiem b to BI. Ta dziedzina ma wiele różnych odmian. Jest automatyzacja marketingu, jest content, jest zarządzanie. Jest generowanie leadów, jest są różne rzeczy związane z narzędziami i tak dalej, jeżeli zaczynasz dopiero rozpędzasz tą swoją machinę content ową, no to jasna sprawa, że na czymś trzeba się skupić i tu jest właśnie ten ten element właśnie tego planowania jak imperialista to to znaczy, że ja powinienem wybrać sobie ten obszar. No w którym na ten moment mam największe kompetencje i najszybciej Jestem w stanie udzielić odpowiedzi. To nie znaczy, że mam ignorować inne pytania, ale jeżeli chcę od czego zacząć, to warto jest sobie zbudować taką grupę. Taki pomysł na grupę treści, czyli na przykład zrobimy teraz 2 webinary, napiszemy 2 artykuły i wokół tego stworzymy ileś tam dziesiąt często postów. Na linkedinie yy właśnie na ten temat, który już klienci mi zasygnalizowali jest tych pytań trochę, a ja wiem, że dobrze sobie poradzę. Tu ma też taki efekt trochę psychologiczny, jeżeli dobrze mi pójdzie ten początek, to potem nabieramy wszyscy wiatru w żagle i chętniej tworzymy kolejny treści, czyli taki łatwiej tutaj jest o o sukces, ale też chodzi o to, żeby zasygnalizować od razu, że. Że że treści, które od was wychodzą, są wysokiej jakości merytorycznej. Jeżeli macie wiedzę w jakimś konkretnym obszarze, największą, to od tego warto zacząć, żeby no dać ten komunikat, żeby klienci odbiorcy od razu widzieli, że to jest rzeczywiście kawał dobrej treści. To jest taka taktyczna porada moja, ale ona zazwyczaj dosyć dobrze działa i na. Morale zespołu, który tworzy treści, ale też i na na jakość tego, co rzeczywiście od nas od nas wychodzi. Czyli jeżeli chcecie sobie wybrać te tematy, to rzeczywiście zdecydowanie opieranie się o pytania klientów. Analiza mediów społecznościowych, oczywiście analiza fraz kluczowych w google'u, chociażby dlatego. Warto jest sprawdzić, czy macie podpięte chociażby Google search console pod waszą stronę, bo tam się może pojawić bardzo ciekawy zestaw pytań, albo dowiecie się po jakich frazach klienci trafiali na wasze strony. To jest bardzo cenna wskazówka, jakie tematy mogą być dla klientów ważne. Ważne jest też to, żeby planując te treści, pomyśleć o tym, żeby one nie. Były skupione tylko na jednym etapie lejka, lejek marketingowy. Ten proces marketingowy zazwyczaj składa się z kilku etapów. Mówi się w takim największym uproszczeniu na tych etapach tofu, czyli top fun midfanel i bottom Chanel bofu tak, czyli fill do do lake'a góra lake'a. To są zazwyczaj treści, które fill są skupione na problemach, są skupione na edukacji. Na budowaniu świadomości i one nie muszą nawiązywać do produktu, mają nam zapewnić widoczność na frazy kluczowe znaczy na te wyszukiwania, które klienci wpisują bardziej od strony problemowej, jak rozwiązać, jak zmniejszyć koszty marketingu? Jak zwiększyć skuteczność? Nasz webinarów co zrobić, żeby mieć więcej liderów i tak dalej tak problemy wyzwania, które klienci mają i to są te tematy, które możemy omawiać chociażby w obszarze marketingu b to b. Potem jest ten środek laika, czyli najtrudniejszy element, bo my musimy się zastanowić, co jest tym elementem łączącym problem, czyli. Właśnie to pytanie, jak generować więcej liderów z naszym rozwiązaniem typu nie wiem na przykład oferujemy narzędzia marketing automation, ja podpowiadam tutaj rzeczy, często dobrym pomysłem jest skupienie się na obiekcjach, nawet nagrałem na ten temat osobny podcast. Podkleję go wklej Link do. Do naszej do do notatek, bo oczywiście to nie jest jedyna metoda, ale ona jest o tyle skuteczna, że klienci, którzy mają pewne obiekcje na przykład, jak przekonać szefa do inwestycji w coś tam, albo jak zacząć, albo nawet klienci nie zadają pytania, ale wyrażają pewne obiekcje. Często w komentarzach na przykład na. Na Facebooku czy na na na linkedinie czy w rozmowach bezpośrednich, jeżeli je zidentyfikujemy, to mamy pewność, że osoby, które tego typu obiekcje wyrażają, zazwyczaj już zaczęły coś robić i już są dalej niż ci tak zwani turyści, którzy po prostu edukują się i mają do tego prawo, więc my tworząc treści właśnie te ze środka lajka, możemy oprzeć się na obiegcjach. Odpowiadając na nie dając pewne porady czy nawet narzędzia, czy różnego rodzaju różnego rodzaju materiały, wzorce, które pozwalają te obiekcje, w jaki sposób zwalczyć i dzięki temu docieramy do klientów skutecznie do tych klientów, którzy już coś robią. Fill w sprawie tego produktu, no i oczywiście bottom Chanel, ten ten dół lejka to już są treści produktowe związane z. Etapem porównywania pomiędzy rozwiązaniami tam już jest miejsce rzeczywiście na pokazywanie cech produktu, wartości i tak dalej i ja te 4 elementy biorę pod uwagę, tworząc ustalając pomysł na treść tak, czyli czy ktoś o to pytał, czy właśnie poprzez pytania bezpośrednie być może w social mediach pojawiły się jakieś wątki ważne czy klienci? Kupują tego typu informacji no i czy ten ten temat jest istotny z punktu widzenia konkretnego miejsca w lejku, bo być może już mam bardzo dużo materiałów na na Górze lejka. Teraz powinienem poszukać czegoś na środku i dole lejka, tak, żeby treści, które wytworzę rzeczywiście prowadziły klienta w dół lejka, a nie tylko go edukowały. Kolejny element to jest wybór formatu, czyli sposobu, w jaki te treści będą docierały do naszego klienta, czy w jakiej formie, w jakiej, czy to będą teksty, czy to będą materiały multimedialne, czy to będą jakieś materiały interaktywne i tutaj rzeczywiście. Jest dosyć dużo pole do popisu, ponieważ tych formatów jest bardzo dużo. Ja zauważyłem, że w firmach szczególnie małych jest zbyt dużo tych formatów, to znaczy, eksperymentujemy. Cały czas tworzymy nowe formaty, wymyślamy, sprawdzamy i tak dalej, ale mamy za mało czasu na to, żeby być mistrzem danego formatu. A to jest moim zdaniem kluczowe, bo tworzenie treści, no jak każda kompetencja wymaga pewnej wprawy i jest nawet takie powiedzenie chyba wśród youtuberów, że jeżeli nie wstydzisz się swojego pierwszego odcinka, to znaczy, że za późno zacząłeś. Chodzi o to, że no każdy z nas zaczyna na pewnym etapie niskiej kompetencji, a ci, którzy zbyt dużo długo zwlekali, aż to będzie perfekcyjne, no prawdopodobnie stracili ileś tam lat tego potencjału, żeby już budować tą tą społeczność, chociażby w przypadku YouTube'a. To jest pewne żartobliwe powiedzenie, ale ono oddaje, no. Tą pewną prawdę, że od czegoś trzeba zacząć i najlepszym sposobem na to, żeby by zostać mistrzem danego formatu to jest po prostu skupić się na tym formacie i ja nie mówię, że ma być jeden format, ja fill akurat staram się fill skupić na fill. Wybieram sobie takie 3 1 z tych 3 fill jeden fill. Skupiam się na tym, żeby fill. W każdym formacie tekstowym, multimedialnym interaktywnym mieć przynajmniej jeden materiał. No jeśli chodzi o formaty tekstowe, to zazwyczaj są to artykuły tak, które tworzę na na blogu. Jeśli chodzi o o multimedia to mam albo takie krótkie formy właśnie wideo albo właśnie podcast jest też formą multimedialną, no i w formacie interaktywnym, gdzie nie tylko chodzi o przekazywanie pewnej informacji, ale też pozyskiwanie ich wejście w interakcje. Ja wybrałem webinar, ponieważ to jest forma, którą dobrze rozumiem, która dobrze mi się sprawdza i która jest. Też świetnym świetną bazą do recyklingu do wielokrotnego wykorzystania i dlatego w moim przypadku jest to właśnie te 3 formaty, jeśli chodzi o tekst, to jest artykuł, multimedia, podcast i krótkie formy wideo i interaktywnych webinar. Oczywiście w interaktywnych formatach możecie też mieć różnego rodzaju quizy. Konfigurator pory sesje live i tak dalej, tutaj tylko wyobraźnia na zasadzie ogranicza i możliwości tych formatów, ale ja zachęcam was do tego, żeby wybrać sobie jeden format i przynajmniej przez rok. Szlifować jakość tego co tworzymy, sprawność też tworzenia, bo na początku jeżeli wchodzimy w jakiś nowy format, wszystko jest nowe. Tworzymy, popełniamy dużo błędów, ta jakość nie jest wystarczająca, więc i nasza motywacja w którymś momencie spada, więc jeżeli ciągle będziemy sobie stawiali, rzucali te kłody pod nogi w postaci nowych formatów. To ciągle będziemy na etapie bardzo wczesnego uczenia się i często jest tak, że komuś po prostu przestaje się chcieć. A klienci ciągle widzą, że my jesteśmy amatorami w tym obszarze, dlatego warto jest się skupić na nawet jeżeli nie macie zasobów na to, żeby mieć w tych 3 obszarach treści, to za chwilę powiemy o recyklingu i być może to wam też da trochę pomysłów na to, żeby zacząć być może od jednego formatu, a potem sobie na tym na tej podstawie. Recyklingowa, czyli reformatować i dostarczać klientom te treści też w innych formatach. Właśnie wspomniałem o webinarze dlatego, że uważam osobiście, że to jest w b to b. Jeden z lepszych sposobów na tworzenie nie tylko bezpośrednio treści, docieranie do klientów, ale też jest to świetna baza do recyclingu. Co ważne. Większość osób, które powinno być zaangażowane w tworzenie treści w bitu b. Czyli handlowcy, marketerzy oczywiście, czy też eksperci dziedzinowi na przykład inżynierowie czy product managerowie rozumieją formę prezentacyjną zazwyczaj muszą coś zaprezentować, więc nauczenie ich prowadzenia czy współprowadzania webinaru jest stosunkowo. Łatwe nie mówię, że trywialny, ale stosunkowo łatwe i dzięki temu możemy dosyć szybko te treści zacząć tworzyć, a potem je reformatować, nie obciążając już tych naszych ekspertów. Tak jako ciekawostkę powiem wam, że około godzinny webinar to jest 50000 znaków tekstu. W związku z tym ja potem mogę rzeczywiście ten bit. Przerobić na przykład na 10 artykułów po 5000 znaków czy 5 artykułów po 10000 znaków fill wybrać sobie jakieś fill, jakieś fragmenty fill, stworzyć z nich kawałki wideo i tak dalej, dlatego. Ja bardzo polecam tę formę, oczywiście to nie jest jedyna i najlepsza i i forma, która się wszędzie sprawdzi coraz częściej zresztą, ponieważ na szczęście pandemii ograniczeniem pandemiczne już odeszły, klienci wracają do spotkań bezpośrednich i mówią wreszcie, nie musimy robić tych webinarów. To jest pewien błąd w myślenie. Powiem wam, że webinary nie są alternatywą dla spotkań bezpośrednich. Oczywiście w wyjątkowym czasie, jakim były ograniczenia pandemiczne, nie mieliśmy trochę innego wyjścia, ale webinar może i w zasadzie powinien funkcjonować równolegle do spotkań bezpośrednich, bo te spotkania typu konferencje i tak dalej mają. No jedną zaletę pozwalają budować relacje, natomiast webinar jest jednak skupiony na przekazanie wiedzy merytorycznej, ale jeżeli tej wiedzy mamy dużo do przekazania i nie chcemy zmuszać naszych partnerów czy klientów do tego, żeby oni pokonywali setki kilometrów, jadąc do nas, to właśnie odpowiedni miks rzadszych, ale właśnie bardziej uroczystych, bardziej Network. Spotkań bezpośrednich i bardziej merytorycznych, ale za to wygodniejszych w odbiorze webinarów jest tutaj optymalne jedno drugiemu nie szkodzi webinar też jest świetnym narzędziem generowania leadów i ja sam o tym się wielokrotnie przekonuję, że dobrze poprowadzone webinar dobrze wybrany temat powoduje, że przychodzą na niego odpowiedź. Dni klienci, którzy są już wyedukowani, edukują się jeszcze bardziej w czasie. Webinaru też kupują nie tylko sam temat, ale też i prowadzącego, czyli w tym przypadku w moim przypadku mnie dzięki temu łatwiej jest mi zachęcić ich chociażby do indywidualnych spotkań już takich konkretnych sprzedażowych. Kilkanaście procent uczestników takich webinarów zazwyczaj bukuje indywidualne konsensus. Rekrutacje w sensie już rozmawiało z konkretnych projektach i dla mnie to jest absolutnie wystarczająca skuteczność tego lejka, żeby jednak webinar był skuteczny, żeby on dał się przeformatować na wiele różnych innych treści. Warto jest zadbać o jego strukturę. Tak jak w przy dłuższej wypowiedzi, znaczy pisemnej taki przy dłuższej wypowiedzi wideo czy audio wideo. Musimy tę strukturę opracować i zazwyczaj ona polega na skonstruowaniu kilku bloków tematycznych. Jeżeli mamy godzinny webinar, to powinno takich bloków być 4 5 6 każdy z nich powinien mieć jakiś wstęp. Podwinięcie i zakończenie, co daje nam też przestrzeń do tego, żeby między tymi blokami tematycznymi wprowadzić elementy interakcji, pytań, quizów i tak dalej i dzięki temu my zaczynamy też zbierać te pytania i ożywiać tą to wydarzenie. Ja wielokrotnie brałem udział w takich webinarach, które tej struktury nie miały. Nikt o niej nie poinformował nawet już na etapie rejestracji i potem klienci nie końca wiedzieli, czy oni już są w połowie tego webinaru, czy czy ten prowadzący przedłużył nie zmieścił się w czasie. To jest frustrujące i to nie ułatwia skupienia. My wiele lat temu robiliśmy takie testy, z których wynikało, że właśnie webinary, które mają wyraźnie zarysowaną strukturę i gdzie prowadzący często podsumowuje ten blok tematyczny. Mały używa słowa. Podsumujmy powoduje, że rośnie. Taki jest taki pik uwagi, na to właśnie słowo. Podsumujmy, nawet jeżeli ktoś się rozproszył, to wraca, dzięki czemu my. Kilkukrotnie podczas webinaru mamy ten pik uwagi, a nie tylko na początek na początku i na końcu. No i też zdajecie sobie sprawę z tego, że jeżeli mamy webinar, który składa się z 5 bloków, które są wyraźnie zarysowane, co możemy go później podzielić na 5 artykułów, 5 fragmentów wideo czy fragmentów audio ma to sens, nie trzeba tych tego sensu wyciągać, bo widać już jak. Wygląda ta struktura, dlatego zdecydowanie polecam wam taki właśnie podejście do webinarów. Powiem wam, że odkryliśmy nawet, że już na etapie promocji ta struktura się bardzo przydaje, bo. Pozwala lepiej komunikować wartość tego webinaru, czyli jeżeli na przykład zrobimy sobie webinar 5 kroków czy 5 etapów wdrożenia marketing automation, to już ten tytuł sam obiecuję pewną strukturę, pewien konkret, że będzie 5 jakiś porad i. To bardzo przyciąga, ułatwia promocję tego webinaru, ale też potem, jak się już dowiedzieliście, ułatwia jego resulting przerobienie, a na cóż możemy przerobić ten webinar, bo już zacząłem o tym mówić. Oczywiście sam samo wydarzenie na żywo w przypadku webinaru, jeżeli jest nagrywane, daje nam od razu niejako z automatu możliwość dostarczenia. No ja klientom nagranie tego webinaru możemy się na to zdecydować, możemy go w jakiś sposób ograniczyć jego dostęp. Czasami tak jest, że na przykład przez 3 dni nagranie jest dostępne, potem jest niedostępne albo jest płatne i tak dalej, ale mamy już format, mamy coś, co może. Czy możemy grać, jeżeli mamy już nagranie, to możemy i mamy strukturę, to możemy je podzielić na fragmenty, czyli możemy na przykład udostępniać fragmenty webinaru po to, żeby uczestnikom, czy tym, którzy właśnie nie zdecydowali się na uczestnictwo, pokazać, że jest taka treść, może to posłużyć jako wabik na teezer na kolejne webinar. Ale być może na kolejny yy termin tego samego wydarzenia, albo po prostu jako równoległy materiał, który umieszczamy w tych kanałach, gdzie krótkie formy się lepiej sprawdzają, czy na przykład na YouTubie czy. Jako wideo na na linkedinie ja zdarza mi się, że udostępniam też sam sygnał audio z webinarów tam, gdzie nie muszę się odwoływać do jakichś elementów wizualnych. Tam często wykorzystuje webinar nagrany jako podcast. Oczywiście wtedy też warto zadbać o. Lepszą, trochę jakość audio, bo te narzędzia webinarowe często kompresują audio nic ja sobie nagrywam równolegle dźwięk na odrębny mikrofon po to, żeby ten dźwięk był lepszej jakości, żeby nie był skompresowany, bo to jeżeli skupiamy się tylko na dźwięku, a tak jest w przypadku podcastów te niedoskonałości dźwięku rzeczywiście potrafią być denerwujące. Jeżeli fill chcemy stworzyć formaty tekstowe z webinaru, no to tutaj musimy wejść w temat transkrypcji fill jeszcze do niedawna transkrypcje odbywały się głównie poprzez fill skorzystanie z usługi, czyli po prostu musieliśmy ten materiał wysłać do kogoś, kto tą transkrypcję robił. W tej chwili już bardzo rozwijają się narzędzia transskrypcji. Akcji z w oparciu o sztuczną inteligencję i one sobie coraz lepiej radzą. Oczywiście ciągle jeszcze ta popełniają błędy i tak jak kilka dni temu sprawdzałem co obiecują twórcy tych narzędzi, no to oni obiecują, że automatycznie te narzędzia mają dokładność na poziomie około 85%. To już nie jest źle, no ale oczywiście. Musimy zwrócić uwagę na to, że te błędy mogą się pojawić, szczególnie jeśli mówimy o na przykład nazwiskach, nazwach własnych czy skrótach, które te narzędzia mogą jeszcze których mogą jeszcze nie rozumieć. Ciągle jeszcze szukam tak naprawdę narzędzia, które by ułatwiło też redakcję, bo bo sama transkrypcja daje nam zapis tekstowy słowa mówionego, które jeszcze nie nadaje się do przeczytania. I no nie znalazłem jeszcze takiego idealnego narzędzia. Czat GPT radzi sobie coraz lepiej z reformatowaniem, natomiast tam są pewne ograniczenia. Związane z długością tego tekstu, więc trzeba sobie radzić, ale mogę powiedzieć, że już jakieś 60 70% pracy załatwia przy w przypadku reformatu typu audio na tekst właśnie sztuczna inteligencja. Oczywiście najwygodniej jest jednak to zlecić i oczywiście ci. Niektórzy te zlecenia przyjmują, też korzystają z narzędzi sztucznej inteligencji, więc są coraz bardziej sprawni, więc zauważyłem, że ceny chyba trochę spadają, mimo że tego, że jest, że jest inflacja. Oczywiście, jeżeli mamy na przykład webinar, na którym fill mamy slajdy przygotowane, jeżeli one są estetyczne, to same te slajdy mogą posłużyć jako fill narzędzia fill komunikacji, na przykład promujące ten fill. Ten webinar więc jak widzicie tych sposobów na wykorzystanie na stworzenie dodatkowych treści dodatkowych formatów z jednego formatu jest bardzo dużo. Oczywiście podobnie można podejść też do podcastu. Też możemy go transkryptować, możemy go reform ma tować plus tego typu podejścia jest taki, że zazwyczaj ono mniej ogranicza naszych mniej obciąża naszych ekspertów bardzo często w b two b mamy ten to wąskie gardło w postaci czasu eksperta, więc jeżeli znajdziemy sobie taki format, w którym ten ekspert czuje się. W miarę komfortowo jest w stanie dostarczać jakościowe treści, na przykład Wywiad, rozmowa w podcaście czy w podczas webinaru to później możemy te treści wielokrotnie wykorzystywać już nie obciążając tego eksperta, ewentualnie dając mu już ostateczny ostatecznie przeformatowany. Materiał do zaakceptowania i ja do tego bardzo zachęcam. Od niedawna YouTube bardzo promuje taki format podcast wideo w ramach tej biblioteki YouTube'a pojawił się specjalny taki format, taka taki typ playlisty, który nazywa się podcast. Tam można załadować właśnie podcast w formie wideo. Ja zacząłem z tym eksperymentować. Muszę powiedzieć już kilka odcinków w ten sposób załadowałem staram się, nagrałem kilka takich podcastów, które mają też swój sygnał wideo, czyli nagrywam siebie, nagrywam. Nagrywam też mine mapę, która jest bazą do tego podcastu. Akurat dziś tego nie robię, bo Jestem w takim miejscu, gdzie nie mam trochę warunków. Do nagrywania wideo, ale jeżeli chcesz, żeby twój podcast znalazł się w największym katalogu multimediów na świecie, czyli na YouTubie, to YouTube już trochę to ułatwił. Jest to moim zdaniem trochę taki półśrodek, bo tam nie ma zbyt dużo narzędzi do promocji podcastu, ale jest już to oznacza. Ona w odpowiedni sposób i z tego co gdzieś tam oglądałem na różnych webinarach właśnie osoby odpowiedzialne za ten projekt w YouTube mają duże oczekiwanie, mają duże ambicje, więc założenie jest takie, że ta funkcjonalność będzie się rozwijać i być może warto. Jest też to zrobić. No w moim przypadku, ponieważ znowu chciałem to zrobić bardzo oszczędnie to. Po prostu dołożyłem fit wideo w postaci nagrania z tego, co się dzieje na w moim main mapie. Ona jest anonim animowana, więc coś tam się dzieje. Każdy ten element jest widoczny, przynajmniej oglądający widzi tą strukturę, natomiast zdaję sobie też sobie sprawę z tego, że wiele osób ogląda YouTube'a, szczególnie, którzy mają tą płatną subskrybcję. Korzysta z podcastów po prostu przy wyłączonym ekranie, więc nie nie. Nie dążę do tego, żeby to video było krytyczne z punktu widzenia wartości, ale jakimś tam uzupełnieniem. Jest to też efektywne, ponieważ jednocześnie nagrywam sobie sygnał audio i wideo. Ta mind mapa też jest przygotowana pod każdy podkład. Więc ona i tak już była w związku z tym pokazuje ją tylko jako element, który w jakiś tam sposób uatrakcyjnia czy też u czytelnia ten ten przekaz. No i mam kolejny format trochę przy okazji oczywiście zajmuje to powiedzmy kilka kilkanaście minut więcej, żeby to wszystko ustawić, ale przy pewnym powtarzalności właśnie znowu. Dlatego właśnie warto jest te formaty tych formatów, trzymać się. Bo budujemy tą swoją produktywność przy drugim czy trzecim odcinku już to jest dużo prostsze w nagraniu, a potem mamy dodatkowy format, który możemy się posłużyć, czyli mamy wideo, które promuje nasz podcast. Więc ja działam właśnie w taki sposób, że staram się ustalić. Skupiam się na tych dużych formatach, webinary albo podcasty i na tej podstawie później tworzę różnego rodzaju materiały tekstowe, ebooki, artykuły i tak dalej, które są po części tak naprawdę przeformatowanym. Przekazem z podcastu czy webinaru, ale muszę wam powiedzieć, że nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby nie dodać czegoś do takiego materiału. Zazwyczaj jeżeli już pracuję nad redakcją, to okazuje się, że warto byłoby coś tam jeszcze dołożyć i dodać jakieś źródła, jakieś dodatkowe materiały, więc nie jest to taka czysta kopia, ale zdajecie sobie sprawę, że bardzo to przyspiesza. Pracę no i to jest znowu kolejna korzyść tego, że mamy fill wiele fill, że tworzymy treści fill regularnie, ponieważ możemy z nich czerpać, możemy je łączyć. Znowu nie chodzi o to, żeby fill się nie napracować, a mieć bardzo dużo efektów, chociaż oczywiście na tym polega zwiększanie produktywności, natomiast fill? Wkładanie pewnych wykorzystanie wielokrotnie pewnych fragmentów własnych treści powoduje, że ja mogę zwrócić uwagę klienta na pewien czytelnika na pewien obszar tematyczny i uzupełnić go materiałami jakimiś skrótami z tych rzeczy, które, które już mam. Dzięki temu Ten materiał po prostu jest bardziej wartościowy. Zatem tak ja. Pod do tworzenia moich treści potem następuje etap promocji tych treści, no i tutaj znowu ta promocja w moim przypadku ponieważrzadko, kiedy korzystam z narzędzi reklamowych nie nie dlatego, że ich nie lubię. Bo zdarza mi się korzysta z tych narzędzi, natomiast widzę, że w dobrze zarządzone narzędzia organiczne dają też bardzo fajny efekt. W moim przypadku ta promocja odbywa się poprzez YouTube'a i Przepraszam poprzez linkedina poprzez. Newsletter no i te wszystkie polecenia, które często potem gdzieś tam widzę w tych w tych sieciach, dlatego ja staram się tworzenie tych treści promocyjnych, pomocniczych, potraktować na równym poziomie. Wkładam to też w to też trochę wysiłku, czyli staram się, żeby. Treści promujące też były czytelne, bo od nich zależy to, czy wy je potem czy do was dotrą, czy ja będę miał was jako odbiorców zaangażowanych? Zatem w moim kalendarzu treści, oprócz tych treści podstawowych typu webinar podcast artykuł. Jest też miejsce na treści pomocnicze, czyli Posty w różnych formatach. W tej chwili linked in bardzo pomaga, bo ułatwia już planowanie publikacji, czyli fill mogę sobie do jednego artykułu czy do jednego fill materiału zaplanować kilka postów? Czy że tak powiem? W jednej sesji na kilka tygodni czy miesięcy do przodu i dzięki temu nie muszę ciągle myśleć o tym, co jutro będę publikował, dlatego bardzo wam to polecam. Oprócz samego samego narzędzia linkedin'owego są też narzędzia zewnętrzne do planowania publikacji i za chwilę o jednym z takich narzędzi powiem. Bo właśnie w drugiej części tego tej tego tego podcastu 2 słowa na temat samych narzędzi do do tworzenia treści. Pozwólcie, że nie będę skupiał się na tych narzędziach podstawowych typu nie wiem jakiego mikrofonu używam, jakiego, w jaki sposób nagrywam, czyli jakiej kamery. Jeżeli kogoś to interesuje, dajcie znać. Chętnie się tym podzielę, ale mam wrażenie, że jest tego ma typu materiałów bardzo dużo i są lepsi fachowcy od kwestii takich czysto sprzętowych niż ja, więc tutaj nie aspiruję do miana eksperta. Moim zdaniem to z czego ten sprzęt, który korzystam, jest wystarczający zapewnia. Jakość ok, przynajmniej nie słyszałem, żeby ktoś się żalił na to natomiast ja postaram się wam podpowiedzieć kilka narzędzi, które właśnie wykorzystują sztuczną inteligencję, ale są już bardzo praktyczne, są już gotowe do wykorzystania, czyli, czyli już nie są eksperymentem z tym, czyli można ich można z nich używać. Pierwsze narzędzie, które sn wykorzystuje coraz częściej sn fill, to jest Microsoft designer. Tak jest fill, to jest taka fill aplikacja, która trochę przypomina kanwę sn. Fill natomiast jest fill zupełnie darmowa i ma możliwość tworzenia fill grafik. Ale też i tekstów publikacji, czyli postów na z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, czyli grafikę tworzymy w ten sposób, że piszemy na przykład biblioteka w wielkim zamku, bardzo wysokie półki. I sprawiająca wrażenie imperialnej tak właśnie stworzyłem grafikę, którą prezentowałem podczas tej konferencji. Linked in lokal virtual, prezentując właśnie temat. Imperium content owego no i designer wraca wykorzystując integrację właśnie z narzędziem. Dali. To jest takie narzędzie do tworzenia grafik. Proponuję kilka opcji takiej grafiki. My sobie wybieramy jedną, potem możemy ją jeszcze stuningować poprawić. To narzędzie też ułatwia stworzenie layoutu całego postu. Druga drugie miejsce, gdzie sztuczna inteligencja jest wykorzystana. To jest podpowiedź i związana z samym treścią tej publikacji. On tam pyta, jaki jest cel, czy bardziej edukacja, czy zaangażowanie czy konwersja. Ty wpisujesz, co byś chciał uzyskać? O czym chciałbyś powiedzieć? No i. Im dokładniejszy jest ten prompt, czyli ta ten opis tym sprytniejsze są te propozycje, które są prezentowane narzędzie działa w języku polskim, więc już te te proporcje dostaniecie. Moim zdaniem one są tak na 4 plus, znaczy nie są to jakieś genialne rzeczy. Natomiast jeżeli brakuje ci inspiracji i chciałbyś chciałbyś? W jakiś sposób może trochę mniej sztampowy o czymś napisać, to warto jest zobaczyć co to narzędzie podpowiada. Oczywiście zawsze możesz to zmodyfikować i dodać coś od siebie wykorzystać tylko część te fill to narzędzie też daje możliwość zaplanowanie publikacji, czyli jeżeli podłączysz je pod swoje konto facebookowe, czy czy po prostu meta, czy też LinkedIn, to fill możesz. Czy też te Posty planować na przyszłość i to jest bardzo fajna propozycja dla tych ludzi, którzy właśnie chcą sobie zwiększyć produktywność, tworząc te te Posty. Wielokrotnie. Oczywiście Link do narzędzia też będziecie mieć w samym opisie tego tego podcastu. Jeżeli chce szukasz narzędzi do transkrypcji, to jest ich oczywiście bardzo dużo. Nawet kilka dni temu właśnie brałem udział w takim w takim w takim wątku na na linkedinie, gdzie wielu uczestników się wypowiadało i dlatego. Proszę, zrób też własny Research, bo być może to, co ja mówię jest już nieaktualne w momencie, kiedy to czytasz, bo nie nie. Czy kiedy, kiedy słuchasz tego podcastu, bo te narzędzia się bardzo szybko pojawiają. Natomiast ja chcę ci zwrócić uwagę na narzędzie, którego być może nie po osądzałaś posądzałeś o posiadaniu takich możliwości, a mianowicie aplikacja Microsoft word. Microsoft, podobnie jak zaczyna narzędzia Google, owe miał już od jakiegoś czasu możliwość dyktowania, czyli na bieżąco ty mówisz, a on zamienia to w tekst, ale od niedawna pojawia się też możliwość załadowania całego pliku wideo czy też audio do worda, który wraca z transkrypcją. Oczywiście transkrypcja możesz edytować, poprawić, ale możesz też później właśnie zapisać ten ten tekst, który się pojawia nie tylko w formacie dokumentu takiego, który jest jakąś bazą do artykułu, ale też w formacie napisów, co jest bardzo ważne. Jeżeli Chcesz na przykład dołożyć do tego YouTube'a napisy w języku polskim, to możesz sam te napis. Załadować po prostu dodaje sygnatury czasowe, bardzo sprytne rozwiązanie podobnym narzędziem, ale działającym na urządzeniach mobilnych jest aplikacja Microsoft 3 6 5 mobile, czyli taki Office mobilny działająca o ile wiem na na dziś ta aplikacja działa na urządzeniach z Androidem. Nie wiem dlaczego na urządzeniach z i o s em tej funkcji nie ma, ale tam dokładnie tak samo to działa. Czyli możesz sobie nagrać na przykład swoją wypowiedź i on ta aplikacja zamienia to na na tekst. No wygoda polega na tym, że urządzenie mobilne możesz zabrać ze sobą i potraktować jako dyktafon podczas na przykład do rozmowy, dzięki czemu aplikacji. Tektura. Co ważne, rozpoznaje głos, czyli dzieli tą tę transkrypcję pomiędzy tych, którzy wypowiadają się tak, czyli speaker jeden speaker 2 i tak dalej. Tak to jest oznaczone. Łatwiej jest ci później chociażby w transkrypcji fill rozdzielić wypowiedzi poszczególnych fill uczestników. Bardzo polecam prosta aplikacja. No zaskakująco dobrze działa, tak naprawdę korzysta z tego samego silnika, czyli ze sztucznej inteligencji, którą wykorzystuje ta aplikacja desktopowa w rdzie. Te funkcje są też dostępne w fill w usługach Google'a. Natomiast ja rzeczywiście fill zorientowałem się, że te narzędzia Microsoft też dosyć dobrze działają. Google ma takie. Narzędzi, które nazywa się pin point Google pinpoint to jest narzędzie dla dziennikarzy i ono i w momencie przynajmniej kiedy ja je testowałem. Było trochę wydajniejsze niż word. Tam można było załadować kilka plików audio czy wideo i po odczekaniu odpowiedniej odpowiedniego czasu narzędzie wraca nam z tekstem. Gotowaną, czyli że masz na przykład wiele odcinków podcastu kilkadziesiąt, to możesz sukcesywnie na przykład na noc wysyłać te pliki do usługi Google pinpoint, a ona potem zapisuje te transkrypcje na na koncie aplikacji i dzięki temu masz gotowe materiały. Oczywiście materiały, które wymagają jednak jakieś tam korekty, bo ta do. Dokładność nie jest stuprocentowa, ale jest to dosyć wydajne dla osoby, która chciałaby kilka takich plików jednocześnie przesłać. Oczywiście nie mógłbym nie wspomnieć w takim przypadku o narzędziach typu chat GPT. Pamiętajcie, proszę moi drodzy. Że to co my widzimy jako usługa czapki PT. To jest tak naprawdę rodzaj prezentacji możliwości technologii. My nie wiemy, czy firma open ai nie zamknie tego narzędzia za chwilę, ponieważ no model biznesowy tego typu przedsięwzięć jest taki, że one muszą nauczyć. Te algorytmy pewnej dokładności, dlatego potrzebują ogromnej ilości danych, no i my je dostarczamy, testując bawiąc się próbując zhakować te algorytmy. Tak naprawdę głównym wygranym w tym przypadku jest firma open eye. No w dużym, powiedzmy, że pośrednio również Microsoft, który ma. Yy, wyłącznie na razie dil z open'er i wykorzystuje te te narzędzia. Natomiast na dziś na połowę lipca 2023 czat gpt funkcjonuje i możemy go wykorzystywać również do reformatowania treści. Tak jak powiedziałem, ja nie wykorzystuję tego narzędzia do. Idei do tego, żeby mi napisał jakąś treść, ja zazwyczaj bazuje na tym co napisałem albo co nagrałem i na przykład wykorzystuję czapkę PT do transkrypcji, z czym sobie może nie do transkrypcji, tylko do redakcji, z czym sobie całkiem nieźle radzi, na przykład wrzucając kilka fragmentów tekstów. Potem mówię, żeby to skrócił. Przetłumaczył, zmienił format na bardziej nieformalny i tak dalej, i to jest naprawdę bardzo przydatne. Tutaj rzeczywiście całkiem nieźle sobie radzi. Oczywiście zawsze trzeba kontrolować, bo czasami w najmniej odpowiednim miejscu popełni jakiś dziwny błąd. No to prawo takich produktów. Pamiętajcie, produkt jest fill dla większości już. Wyników darmowy, a nawet dla tych, którzy płacą ja płacę za za dostęp do do tej wyższej wersji opener i nie mam żadnych praw, nie mam prawa składać reklamacji, że to źle działa i tak dalej nie po prostu biorę udział w pewnego rodzaju eksperymencie, korzystam z tego i tyle i takie mamy tutaj prawa, oczywiście te narzędzia potem będą oferowane. A w zasadzie już zaczynają być oferowane w produktach komercyjnych, na przykład w samym office'ie niedługo pojawią się już te funkcje właśnie redakcji i tak dalej. Zobaczymy, co się będzie nazywało copilot. Właśnie będzie działało na na narzędziach open ai, ale w jakich form ostatecznej formie jeszcze tego nie wiemy? Na razie tylko ograniczona grupa klientów ma możliwość do dostępu do tego typu narzędzi. Oczywiście są też będą też produkty komercyjne. Microsoft ma całą platformę ażur, w której już te możliwości są i tam rzeczywiście. Klienci, którzy mają swoje własne zbiory danych, mogą trenować tą sztuczną inteligencję po to, żeby na przykład na bazie transkrypcji z kilkudziesięciu 1000 godzin nagrań w infolinii jakiegoś dużego banku tworzyć treści, czy też nauczyć bota, który będzie lepiej odpowiadał na kolejne pytania naszych klientów. Natomiast my, zwykli śmiertelnicy, mamy do dyspozycji czat, gg. I to jest narzędzie, które tak jak mówię jest darmowe i w związku z tym nie możemy spodziewać się jakichś też będziemy mieli jakieś prawa co do niego, natomiast całkiem nieźle radzi sobie chociażby z napisaniem serii publikacji postów na linked ina na bazie artykułu i to rzeczywiście testowałem. Technicznie po prostu skleiłem tekst mojego artykułu do okna, czat gpt no i napisałem, że na bazie tego tekstu, który widzisz Napisz mi teraz 5 publikacji na LinkedIn promujących Ten artykuł, skup się na tym, żeby każdy akapit tego artykułu miał przynajmniej jeden post promuje. Odbiorcą są przedsiębiorcy i marketerzy b to b. Ich wiedza o marketingu jest średnia lub duża. Głównie chodzi o to, żeby ich zainspirować, czyli żeby ten wydźwięk tego tekstu był inspiracyjny. Świetnie sobie poradził, muszę powiedzieć, aż byłem zaskoczony dodało. Dodatkowo jeszcze jakieś tam emotikony i tak dalej dobrze to sformatował rzeczywiście tutaj widać, że ma dużą kompetencję, więc zdecydowanie wam polecam posługiwanie posługiwanie się tego typu narzędziami, oczywiście nie wierzenie im w 100 procentach, bo mogą. Się pomylić, ale one rzeczywiście już w tej chwili podnoszą bardzo produktywność osób, które tego typu treści tworzą. Szczególnie, kiedy nie macie zbyt dużo zasobów. Narzędzie sztucznej inteligencji też dosyć dobrze radzą sobie z analizą seo. Jest jest sporo narzędzi, które. Dobrze sobie z tym radzi. Ja tutaj nie Jestem ekspertem, więc nie będę wam rekomendował, bo szczerze mówiąc obawiam się, że moja rekomendacja mogłaby nie być to najlepszą, więc jeżeli sobie wpiszecie seo open a i narzędzia na pewno zobaczycie dosyć dosyć zbiory. Spory zbiór narzędzi, które do tego do tego służą. Jeżeli używacie kanwy do tworzenia grafik, to tam też już pojawiają się dosyć zaawansowane elementy sztucznej inteligencji, które ułatwiają tworzenie grafik, ale też ułatwiają tworzenie samych dokumentów. Kanwa, matki taki moduł dokumentowy jeżeli chodzi o takie narzędzia, które łatwo. Ułatwiają tworzenie wideo. To znowu darmowe narzędzie, które bardzo wam polecam. To jest klip champ clip champ będzie oczywiście link w opisie. To jest narzędzie znowu, które Microsoft jakiś czasem kupił i. Tworząc to swoje portfolio tych narzędzi dla twórców treści właśnie oparte o sztuczną inteligencję. On sobie na przykład świetnie radzi z tworzeniem fill napisów. Ja clip champa fill używam fill dosyć często właśnie do tworzenia napisów fill do fill moich materiałów, które potem umieszczam na fill materiałów wideo. Rozpoznała, żebyśmy naprawdę na wysokim poziomie on znowu korzysta z tego samego silnika, z którego którego używał word. Czy ten mobilny? Czy ten desktopowy nakłada też oczywiście napisy w odpowiednim momencie, czasami gdzieś tam to się rozjedzie. Troszeczkę te napisy są albo zbyt długie, albo zbyt krótkie. Znaczy czas jest odpowiedni, ale nie wygląda to często zbyt Perfect. Można to edytować, więc można tam zmienić pewne rzeczy, no i zapisuje to jako jako materiał z właśnie nałożonym tekstem, więc bardzo dobrze to działa. W tej chwili od niedawna. Bawię się jeszcze naszym takim edytorem da Vinci resolve, który też potrafi zassać pliki z napisami tam, jeżeli potrzebuje jakoś, żeby to ładnie wyglądało, to sobie to edytuję, ale to jest już kolejny kolejny czas, który trzeba spędzić i nie każdy musi to robić. Dlatego clip champ moim zdaniem jest tutaj absolutnie wystarczający. Jeżeli macie proste, proste. Mmm proste publikacje, do których chcecie prostu dołożyć materiały wideo, jeśli chodzi o samą grafikę, to już wspomniany przeze mnie Microsoft designer, oczywiście kanwa, ale też polecam wam taką usługę, która nazywa się, którą znajdziecie pod adresem bing. Tak jak ta wyszukiwarka bing bing.com łamania create i to jest narzędzie znowu dali, czyli twórcą tego jest open ay. Microsoft nałożył na to swój interfejs, korzystając ze współpracy z open ai i stworzył bardzo prosty generator grafik, który też jest. Też zasila to narzędzie Microsoft, designer designer fill daje dodatkowe funkcje sn, więc jest efektywniejsze, ale jeżeli nie chcecie używać designera sn, to możecie też tworzyć grafiki przy pomocy sn. Fill dali jest to bardzo proste fill narzędzie oczywiście ma mniej możliwości niż sn fill mirryy chociażby, który jednak wymaga logowanie się do jakiegoś tam serwisu discordowego i tak dalej sn. Tutaj mamy bardzo prostą aplikację webową, wchodzimy do na stronę bing com created. Możemy sobie tworzyć różnego rodzaju grafiki do social mediów, jakieś tam podstawowe infografiki i tak dalej. Bardzo wam polecam. Ja też wykorzystuję często do tego, żeby zaskoczyć moje dziecko, na przykład tworząc połączenie tam. Woła z orłem i on bardzo lubi takie rzeczy nietypowe, więc nawet z takim czysto rozrywkowym wymiarze to jest to jest ciekawe rozwiązanie, ale mi głównie pomaga tworzyć właśnie grafiki pod pod media społecznościowe albo do prezentacji. Byłbym nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o tym, że sztuczną inteligencję wykorzystuje też stary dobry powerpoint. Jeżeli chcecie, żeby wasze slajdy wyglądały dobrze, to czy? Wyglądały lepiej niż to, co gdzieś tam z szablonu wynika. To też zaktualizuj sobie werda czy to na maku, czy na pececie. Przepraszam powerpointa na maku i na pececie uerta też warto zaktualizować. I tam pojawią się różne propozycje, chociażby propozycje różnych grafik związane z tematyką. Czy jeżeli wpiszemy sobie social to tam jakieś tam grafiki z mediami społecznościowymi? Jeżeli wpiszemy sobie koszty czy przychód, to też grafiki będą korespondować, to przyspiesza pracę. Oczywiście nie można przesadzić z tym wszystkim. Natomiast jeżeli nie przekombinujecie ze swoim szablonem. Slajdów to yy powerpoint sam będzie podpowiadał różnego rodzaju layouty zazwyczaj one wyglądają nieźle, może nie jest to jakieś mistrzostwo świata. Zawodowy grafik na pewno zrobi to lepiej, ale ci, na których jest nie stać na zawodowy geografika mogą właśnie skorzystać też z takiego dobrodziejstwa. Moi drodzy tych narzędzi jest bardzo dużo. Ja mógłbym tutaj gadać i gadać na ten temat, jeżeli kogoś to interesuje, to dajcie znać na czy na linkedinie czy czy w w mailu, który jest zawsze podany w opisie tego podcastu będę rozszerzał temat, natomiast jest wielu specjalistów dużo wyższej klasy, którzy na tej części technicznej znają się dobrze. Ja chciałem wam po prostu pokazać mój sposób planowania twoja. Szkolenia i promocji treści. Mam nadzieję, że zachęciłem was do tego, żeby tworzyć treści, nawet jeżeli jesteście niewielką organizacją i nie macie tych zasobów za dużo ja. Znam ten ból, ja tam Jestem, ja prowadzę sam działalność gospodarczą, co on sprzedaje sam dowożę moje projekty, a treści sprawiają, że nie muszę sprzedawać w taki tradycyjny sposób. Ci klienci, którzy do których dociera, to są to, co mówię, którzy cenią tego typu podejście bardzo często. To potem właśnie wracają w postaci bardzo ciepłych i jakościowych leadów, czego oczywiście serdecznie wam życzę i to. Wszystko w dzisiejszym odcinku, tradycyjnie jeżeli było o k to poproszę o gwiazdkę albo opinie w aplikacji podcastowej, albo Podziel się tym odcinkiem w swojej ulubionej sieci społecznościowej. A ja już dziś zapraszam cię na kolejne odcinki podcastu biznes marketer. Pozdrawiam. Łukasz kosuniak.